Kulisy nominacji Bieńkowskiej w Brukseli. Duda: Byliśmy przestraszeni

Członkowie komisji europarlamentu byli negatywnie nastawieni do Elżbiety Bieńkowskiej i jej kandydatura na stanowisko komisarza wisiała na włosku - przekonuje Andrzej Duda, europoseł PiS. ?Chyba nikt nie mógł być do końca pewny, co może się zdarzyć? - mówi.
Andrzej Duda, europoseł PiS, przekonuje w rozmowie z Wpolityce.pl, że kandydatura Elżbiety Bieńkowskiej na komisarza ds. rynku wewnętrznego napotykała niemałe opory polityków w Brukseli.

"Nikt nie był pewny, co się zdarzy"

Zdaniem Dudy w komisji prawnej Parlamentu Europejskiego, w której zasiada, znalazła się krytyczna wobec Polki notatka. "Ten draft był negatywny, był bardzo krytyczny. Kończył się mniej więcej takim podsumowaniem: 'Nie odpowiedziała na żadne pytanie z zakresu kompetencji komisji prawnej i że w związku z tym komisja nawet nie jest w stanie jej ocenić' ".

Według europosła nominacja Bieńkowskiej stanęła pod znakiem zapytania. "Byliśmy przestraszeni, bo dzień wcześniej została zmiażdżona kandydatura Czeszki Very Jourovej, co wywołało poważne zamieszanie polityczne i chyba nikt nie mógł być do końca pewny, co może się zdarzyć" - zaznacza Duda.

Arogancja Bieńkowskiej?

Polityk PiS podkreśla, że wraz z Tadeuszem Zwiefką z PO zaczęli "zmiękczać" krytycznie nastawionych brukselskich deputowanych. W rezultacie opinia komisji prawnej była "pozytywna z zastrzeżeniami".

Według Dudy uczestnicy przesłuchań Bieńkowskiej w Brukseli mieli sporo zastrzeżeń do polskiej kandydatki, a zwłaszcza aroganckiego stylu, w jakim miała odpowiadać na niektóre pytania. Europoseł PiS zarzucił też rodzimym mediom, że nazbyt optymistycznie relacjonowały występ byłej wicepremier przed Parlamentem Europejskim.

Więcej o: