Clarkson znów w tarapatach. Pojechał do Argentyny z numerem rejestracyjnym z Falklandów. Protesty

Załoga brytyjskiego programu ?Top Gear? opuszcza Argentynę po licznych protestach, jakie wzbudziła tablica rejestracyjna jednego z samochodów ekipy. Jej numer - H982 FKL - został odebrany jako nawiązujący do wojny o Falklandy, którą w 1982 roku Argentyna przegrała z Wielką Brytanią.
W ostatnich tygodniach prezenter Jeremy Clarkson i jego ekipa kręcili nowe odcinki programu w Ameryce Południowej. Kiedy przemierzali Patagonię, uwagę miejscowych przykuła rejestracja samochodu aktora:



Argentyńczycy odebrali to jako aluzję do przegranej wojny o Falklandy. Z tego powodu ekipa programu musiała opuścić kraj wcześniej, niż zamierzała: lokalne władze nie wyraziły zgody na filmowanie, a feralne porsche zostało obrzucone kamieniami:



Samochód Clarksona został porzucony na poboczu, wcześniej miejscowi obrzucili go też kamieniami - podaje BBC. Jak informuje telewizja, ekipa dostała też wiele skarg od oburzonych polityków i weteranów wojennych domagających się opuszczenia kraju przez dziennikarza.



"To nie Clarkson odpowiada za zakup samochodów używanych w programie"

Oskarżeniom o prowokację zaprzecza jednak producent wykonawczy "Top Gear" Andy Wilman. - Top Gear kupiło trzy auta na potrzeby nakręcenia odcinka. Sugerowanie, że samochód [Clarksona - przyp. red.] został wybrany ze względu na jego tablicę rejestracyjną lub że tablice te specjalnie podmieniono, jest nieprawdziwe - zapewnił w rozmowie z dziennikiem "The Daily Mirror".

Wilman tłumaczył też, że to nie prezenterzy kupują auta, które są później wykorzystywane w programie - odpowiada za to osoba z biura "Top Gear". W dodatku pojazd miał zostać zarejestrowany pod obecnym numerem już 23 lata temu.

W maju prezenter został oskarżony o rasizm

To nie pierwsze kłopoty Clarksona podczas pracy w BBC. W maju tego roku dziennikarz został oskarżony o rasizm: w materiale prowadzący miał recytować wierszyk ze słowem "nigger", uznawanym za wyjątkowo obraźliwe.

Prezenter stwierdził najpierw, że nie użył obraźliwego określenia, a potem oświadczył, że czuje się "zmartwiony i przerażony", że mogło to zabrzmieć tak, jakby posługiwał się rasistowskim językiem. - Doskonale wiedziałem, że w najbardziej popularnej wersji rymowanki jest rasistowskie wyrażenie i chciałem je ominąć. Robiłem trzy podejścia do nagrania. W dwóch mamrotałem coś w miejscu, gdzie pojawia się to słowo, a w trzecim zamieniłem je na "nauczyciel" - tłumaczył.

Ostatecznie Clarkson nie został zwolniony. "BBC powiedziało, że jeszcze jedna obraźliwa uwaga gdziekolwiek, kiedykolwiek i będę zwolniony" - napisał dziennikarz w swoim felietonie w "The Sun". "To nieuniknione, że pewnego dnia ktoś gdzieś powie, że go obraziłem, i to będzie na tyle" - dodał jednak Clarkson. 

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Komentarze (181)
Clarkson znów w tarapatach. Pojechał do Argentyny z numerem rejestracyjnym z Falklandów. Protesty
Zaloguj się
  • pan_draska

    0

    Jakoś po " from Berlin to Warsaw at one tank " nie było takiej afery.
    Ale i tak ich lubię

  • walecwiedenski

    0

    Numer tablicy.. i ja Piano place. Za grosz szacunku dla Czytelnikow nie macie.

  • marych

    0

    Argentyna? Przecież to taki chrześcijański kraj?
    A może Clarkson powiedział: kto nie wykorzystał pijanej niech pierwszy rzuci kamieniem?

  • lech2011

    Oceniono 1 raz -1

    Przypuszczam, że Clarckson by się nabijał z Argentyńczyków, gdyby nie zauważyli tego falklandzkiego numeru rejestracyjnego. On ma takie żarty w swoim programie.

  • kotekkot

    0

    A murzynom za "nigger" nic nie robia. Ciekawe?

  • profesorekml

    Oceniono 6 razy 4

    Widzę, że nie tylko Polacy mają żal do Clarcksona. On reklamował jakieś auto, gdzie z jakiegoś miasta z Anglii, do Polskiego Gdańska ( jeśli dobrze pamiętam ) na jednym zbiorniku, gdzie zbiornik, oraz czołg pisze się tak samo ,, Tank ". Ciemnota na emigracji nie zrozumiała, albo nie wie, że jedno słowo może mieć kilka znaczeń, i napisali skargę do BBC, że czują się urażeni, bo wyszło na to, że Polskę można zdobyć jednym czołgiem.

  • smiki48

    Oceniono 11 razy 5

    użycie słowa nigger jest wyjątkowo obraźliwe, natomiast pobawienie głowy poddanych JKM jest jak najbardziej poprawne politycznie. Murzyn to jest murzyn a nie żaden afroafrykanin. Jak jestem wysoki i ktoś powie, ze jestem dryblas to nie mam powodu się obrażać.
    Powodem do obrazy byłoby nazwanie murzyna białasem.

  • ziione

    Oceniono 9 razy -5

    wyjątkowa ludzka szmata

  • blue911

    Oceniono 10 razy -4

    Program lubie,ale Clarkson to brytyjski, nadety burak! U mnie by tygodnia nie popracowal,hahaha.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX