Hofman: Kopacz dwa poziomy niżej niż Jarosław Kaczyński. Umie tylko czytać z kartki

- Prezes powiedział Tuskowi: "Nie wierz, że cię nienawidzę. A poza tym życzę ci powodzenia" - powiedział dziś w TVN24 rzecznik PiS Adam Hofman. Skrytykował też Ewę Kopacz za "arcysłabe" exposé.
Adam Hofman był dziś gościem porannego programu "Jeden na jeden" w TVN24. Tematem rozmowy było wczorajsze exposé Ewy Kopacz. Sejmowemu wystąpieniu towarzyszyło sporo ciekawych wydarzeń. Ewa Kopacz w przemówieniu wyróżniła weterana wojny w Afganistanie, a wotum zaufania dla rządu poza koalicją poparła niespodziewanie frakcja Janusza Palikota. Posłanka Anna Zalewska z Prawa i Sprawiedliwości ku radości partii przypomniała z kolei w swoim wystąpieniu Smoleńsk. Zobacz podsumowanie najważniejszych wydarzeń expose >>>

Jednym z najciekawszych elementów była jednak prośba o pojednanie pomiędzy Platformą Obywatelską a PiS, po której prezes Jarosław Kaczyński podszedł do Donalda Tuska i podał mu rękę. Adam Hofman zapewniał, że był to wyłącznie pomysł Kaczyńskiego. - Jest taka teza, że to efekt Kopacz, ale to był efekt kłamstwa Kopacz. Jeśli pani premier chciała zwrócić się o zakończenie konfliktu personalnego, to powinna była to zrobić tak, żeby zwrócić się do adresata, czyli do Donalda Tuska, no i pewnie propagandowo także do Jarosława Kaczyńskiego. Ona ewidentnie stwierdziła, że odpowiedzialny jest Jarosław Kaczyński, co jest nieprawdą.

"Nie wierz, że cię nienawidzę"

Co Kaczyński powiedział do Tuska? - Powiedział: "Nie wierz, że cię nienawidzę. Masz nie wierzyć, a poza tym życzę ci powodzenia" - powiedział Hofman. - Konsternacja była tak wielka, że Platforma zaczęła bić brawo na stojąco Jarosławowi Kaczyńskiemu, więc numer się udał - dodał.

- Przemysł pogardy zaczął się w 2005 r. od dwukrotnej porażki Donalda Tuska. To jego pomysłem na politykę było zniszczyć przeciwnika politycznego - tłumaczy.

"Arcysłabe exposé"

Hofman dodał też, że podanie ręki Tuskowi oznacza tylko porozumienie w jednej sprawie. - To nie jest tak, że Donald Tusk nagle stał się człowiekiem, który dobrze prowadził sprawy Polski. To jest człowiek, który zostawił nam olbrzymie problemy - zaznaczył. - I ten słaby rząd, z tym arcysłabym exposé, jest kontynuacją tego, co słyszeliśmy na taśmach prawdy - dodał.

"Kopacz potrafi tylko czytać i pisać"

Polityk zapytany o to, czy Ewa Kopacz będzie atakowana przez PiS, odparł, że będzie to się działo na takim poziomie jak wczoraj.

- Po wczorajszym exposé widać, że Ewa Kopacz jest dwa, trzy poziomy niżej niż Jarosław Kaczyński. Dowiedzieliśmy się o Ewie Kopacz wczoraj, że potrafi przeczytać tekst, myląc się tylko raz - stwierdził. Zapytany o to, czy nie podobały mu się tezy o żłobkach, polityce wobec Ukrainy czy ograniczeniu eksportu węgla, odpowiedział tylko, że z poprzednich konferencji wynika, że Kopacz miała to "dane i napisane".

- Proszę pamiętać, że polski premier w sytuacji ostrego konfliktu międzynarodowego na linii Zachód - Rosja to nie może być osoba, która umie tylko czytać i pisać. To jest człowiek, który powinien rozumieć politykę na najwyższym poziomie - dodał.

Poparcie rządu przez Janusza Palikota Hofman widzi w kategorii cudu. - Ja zawsze mówiłem, że partia Palikota to jest przystawka Platformy, i gołym okiem to widać. - Dodał jednak: - Przystawka. Niestrawna.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!