Plaża na Alasce, a na niej... Ta brązowa hałda to coś innego niż się wydaje. A to przez globalne ocieplenie

Są tacy, którzy twierdzą, że globalne ocieplenie to mit. Proszę bardzo, oto więc kolejny dowód na to, w jak wielkim są błędzie. Szacuje się, że na tym zdjęciu jest ok. 35 tys. morsów. Normalnie wypoczywają na krach lodu z Arktyki - jednak w wyniku ocieplenia klimatu musiały schronić się na plaży na Alasce.
Niesamowite fotografie zostały zrobione w ramach corocznego badania przeprowadzanego przez amerykańską agencję zajmującą się badaniem oceanów i zmian atmosferycznych (NOAA) - informuje BBC.

Przystanek Alaska

Według badaczy - morsy zazwyczaj wypoczywają na potężnych krach lodu z Arktyki, jednak w sytuacji, gdy w wyniku globalnego ocieplenia te były niedostępne - zwierzęta schroniły się na plażach w północno-zachodniej Alasce, około 500 km na południowy-zachód od Barrow (najdalej wysuniętego na północ miasta USA).

Wg Andrei Medeiros, rzeczniczki amerykańskiego Fish&Wildlife Service (agencji zajmującej się ochroną środowiska) - masowa podróż morsów rozpoczęła się ok. 13 września i była jedną z największych w dotychczasowej historii. Niestety, badacze donoszą także o dużej liczbie zwłok zwierząt, które przemieszczając się w panice tratowały się nawzajem. Dodać trzeba, że dorosłe samce morsa mogą osiągać wagę nawet 2 ton.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!