Kolejne kłopoty Piotra Kaszubskiego? Brytyjscy klienci zamawiali bezpłatne próbki, z konta pobierano pieniądze

- Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio dostałem tyle skarg na jedną firmę w tak krótkim czasie - pisze autor artykułu w ?Daily Mirror?. Brytyjscy klienci masowo wysyłają do gazety opisy swoich kłopotów z należącą do Piotra Kaszubskiego firmą Whitetime.
Whitetime to jeden z flagowych produktów firmy Kaszubskiego - zestaw żelu wybielającego zęby i stomatologicznych nakładek. "Profesjonalne termoplastyczne aplikatory Whitetime, jako jedyne na rynku idealnie dopasowują się do kształtu zębów użytkownika" i "nie różnią się niczym od nakładek wykonanych przez stomatologa" - zachwala produkt strona internetowa.

"Właśnie się dowiedziałem, że mój system wybielający zęby, przejął 71 % całego Polskiego rynku Healthcare z zakresu wybielania w 10 miesięcy. Dziennikarze mnie nienawidzą, stomatolodzy tym bardziej. Nie mówiłem, że na Piotra Kaszubskiego nie ma sposobu?" - pisał kilka miesięcy temu Kaszubski na Facebooku. Wcześniej zapowiedział też, że swoim produktem chce podbić brytyjski rynek.



Post użytkownika Piotr Kaszubski.


Koszt "bezpłatnej" próbki? Comiesięczna wysyłka produktów za 100 funtów

Teraz wyspiarski "Daily Mirror" opisuje problemy konsumentów, którzy skusili się na bezpłatne próbki Whitetime. Jedyny koszt, jaki mieli ponieść, to symboliczna opłata za wysyłkę produktu w wysokości 1 funta.

"W moim pojęciu bezpłatność próbki polegała na tym, że trzeba zapłacić 1 funta za przesyłkę, a wtedy firma wysyła niewielką porcję produktu do wypróbowania. Jeżeli ktoś będzie z niego zadowolony, może zamówić więcej" - napisała Elizabeth Pye z Kentu. Jak dodaje, po zamówieniu "bezpłatnej" próbki z jej konta już dwukrotnie pobrano 99,99 funtów.

Firma: Wszystkie wątpliwości rozwiewa regulamin

Co na to Whitetime? Autor artykułu został odesłany do przeczytania regulaminu promocji. Rzeczywiście, można tam przeczytać, że "30 dni po zamówieniu próbki i każdego kolejnego miesiąca firma wyśle nową dostawę Whitetime Dental Expert za opłatą 99,99 funtów plus 19,99 funtów za przesyłkę". Klient ma też 12 dni na to, by zrezygnować z abonamentu.

Zdaniem klientów taki punkt nie pojawił się jednak w wypełnianym formularzu. "W żadnym momencie składania zamówienia nie byłem przekierowany do warunków regulaminu lub poproszony o potwierdzenie, że je przeczytałem" - pisze Gerry Coyle, jeden z klientów firmy.

Nawet taki zapis w regulaminie nie pomoże też klientom, którzy nie zauważyli, że początek okresu próbnego to nie moment dostarczenia próbki, ale złożenia samego zamówienia. To pozostawia bardzo mało czasu na rzeczywiste wypróbowanie produktu.

W zeszłym roku nieprawidłowości w firmie wykryła Inspekcja Handlowa

Niejasne kwestie finansowe to niejedyna rzecz, jaką klienci zarzucają firmie. "Próbki dotarły do mnie bez instrukcji jak ich użyć ani jak zwrócić produkt w wypadku, gdybym nie była z niego zadowolona", "z mojego konta pobrano 99.99, ale właściwy produkt już nie dotarł" - piszą. O działalności firmy jeden z klientów powiadomił też Action Fraud - instytucję, do której można zgłaszać przypadki oszustw popełnionych na terenie Wielkiej Brytanii.

W marcu "Wyborcza.biz" opisywała sztuczki, które na swojej - tym razem polskiej - stronie internetowej stosuje Kaszubski. Whitetime reklamowali wtedy nieistniejący lekarze, na witrynie można też było znaleźć kradzione zdjęcia zagranicznych specjalistów.

O kontrowersjach związanych z projektem pisał też portal "NaTemat". "We wrześniu 2013 roku warszawski Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny dokonał kontroli w firmie produkującej WhiteTime i ze względu na odnalezione nieprawidłowości w oznakowaniu zalecił... wstrzymanie obrotu produktem. Oczywiście, na stronie www.whitetime.pl i na Allegro cały czas można było kupić wybielacz. Również w październiku" - pisali wtedy dziennikarze. Według ich doniesień w firmie kaszubskiego nieprawidłowości wykryła też wtedy Inspekcja Handlowa.

Kaszubski to 21-letni milioner

Kim jest Piotr Kaszubski? 21-latek jest określany przez media mianem "najmłodszego polskiego milionera", sam przedstawia się jako właściciel kliniki medycyny estetycznej Estinity. W wywiadach zapewnia, że do wszystkiego doszedł sam przez ciężką pracę. Jak twierdzi, sukces zawdzięcza zadziwiającej wręcz oszczędności - miał sobie odmawiać nawet kupna drożdżówek.



Próbowaliśmy się skontaktować z firmą WhiteTime, ale na razie nie otrzymaliśmy komentarza w tej sprawie.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!