Komisja Europejska: Po programie Erasmus urodziło się już milion dzieci

Według szacunków Komisji Europejskiej, dzięki znajomościom zawartym w ramach Erasmusa urodziło się już około miliona dzieci - podaje TVP Info. To dane zebrane w całym okresie funkcjonowania programu, czyli od 1987 roku.
33 proc. byłych uczestników programu ma partnera z innego państwa, a 27 proc. absolwentów pozostaje w wieloletnich związkach z osobami poznanymi na stypendium. Właśnie na tej podstawie KE szacuje, że program Erasmus "przyniósł" milion dzieci - podaje TVP Info.

Korzyści z Erasmusa

Według Komisji Europejskiej można mówić o czymś na kształt europejskiego wyżu demograficznego. - Program daje wiele pozytywnych skutków. To ogromna zachęta dla młodych ludzi, by wyjeżdżać za granicę i otworzyć się na wszystkie możliwości, jakie istnieją - mówi Pia Ahrenkilde Hansen, rzeczniczka KE, podkreślając, że uczestnicy wymiany studenckiej znacznie lepiej odnajdują się na rynku pracy niż ci, którzy z programu nie korzystali.

Erasmus to działający od 1987 roku program wyjazdów zagranicznych do państw europejskich studentów i pracowników naukowych. Dzięki stypendium mogą semestr lub rok spędzić na nauce poza macierzystą uczelnią. Polacy mogą korzystać z programu od 1998 roku. Do końca 2012 roku z Erasmusa skorzystało 123 356 Polaków.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (145)
Komisja Europejska: Po programie Erasmus urodziło się już milion dzieci
Zaloguj się
  • rodziu81

    Oceniono 454 razy 412

    orgasmus :)

  • baby1

    Oceniono 311 razy 177

    To raczej wygląda na wysysanie zdolniejszej młodzieży z biedniejszych krajów do bogatszych. Jakoś w Polsce nie widać tych mieszanych małżeństw/partnerów.

  • kemot_73

    Oceniono 200 razy 136

    Ale durna diagnoza! I od tego jest Komisja Europejska ?
    Ciekawe ile dzieci jest po programie "Taniec z Gwizdami:"?

  • blaxy

    Oceniono 103 razy 85

    "uczestnicy wymiany studenckiej znacznie lepiej odnajdują się na rynku pracy niż ci, którzy z programu nie korzystali." - to jest dorabianie ideologii do faktów bez logicznego myślenia, bo przecież oczywiste jest, że na Erasmusa nie pojedzie pierwszy lepszy student, a tylko Ci bardziej ogarnięci, którzy wiedzą, czego chcą, dobrze radzą sobie w życiu i najczęściej znają języki (a nawet jak słabo znają to właśnie dzięki temu poznają), a więc siłą rzeczy, po skończonych studiach nie powinni mieć problemu ze znalezieniem pracy

  • blank8

    Oceniono 123 razy 75

    To o to chodziło w Erasmusie? To słaby wynik. Ja wczoraj wieczorem opracowałem własny program Erectus, a dziś rano budzę się i na świecie przybyło kilka milionów nowych obywateli.

  • raul_duke

    Oceniono 83 razy 69

    Jeżeli podstawowym kryterium ewaluacji programu naukowego jest liczba urodzonych dzieci to głównym warunkiem dopuszczającym studentów do uczestnictwa w programie powinien być brak chorób wenerycznych i genetycznie dziedziczonych. Bezpłodni prymusi w najlepszym przypadku mogą trafić na listę rezerwową.

  • yellow_tiger

    Oceniono 114 razy 62

    Potwierdzam! W końcu nieco mniej oficjalna nazwa Erasmus-orgasmus nie wzięła się z nikąd:-D
    A tak na poważnie, Erasmus jest bez wątpienia najważniejszym programem UE. Szczęka mi opadła gdy kilka miesięcy temu jakiś geniusz z Komisji Europejskiej chciał go zlikwidować aby oszczędzić cały miliard euro. Na szczęście Europarlament powiedział mocne i zdecydowane NO FUC... WAY!
    Jedyne co trzeba z tym programem zrobić to zdecydowanie rozszerzyć jego zakres. W optymalnym wydaniu tak aby każdy student mógł spędzić co najmniej semestr na uczelni w innym kraju. Koszty praktycznie zerowe korzyści gigantyczne. Zaś dzieci to tylko bardzo miły efekt uboczny, taki bonus do wygrania miliona na loterii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX