Połącz kropki w pentagramie. Satanistyczne broszury w szkołach na Florydzie na równi z egzemplarzami Biblii

Członkowie The Satanic Temple (Szatańskiej Świątyni) rozpowszechniają materiały promujące satanizm w szkołach jednego z hrabstw na Florydzie, po tym jak lokalny sąd zezwolił organizacjom ateistycznym na udostępnianie swoich materiałów. Wcześniej swoje broszury rozpowszechniały tam grupy chrześcijańskie.
O sprawie piszą amerykańskie media, m.in. Huffington Post.

Członkowie Satanic Temple przemierzają szkoły w hrabstwie Orange na Florydzie, udostępniając uczniom broszury zatytułowane "Wielka księga łamigłówek dla dzieci satanistycznych" ("The Satanic Children's Big Book of Activities"). Uczniowie znajdą w niej m.in. kolorowanki, rebusy czy wykreślanki. Wszystko utrzymane w tematyce satanistycznej.

Alternatywa dla Jezusa

- Wszystkie dzieci w tych szkołach dobrze znają religię chrześcijańską i jej Biblię. To może być ich pierwszy kontakt z rzeczywistymi praktykami satanizmu. Uważamy, że wielu uczniów będzie zainteresowanych tym, co mamy do zaoferowania - oświadczył Lucien Greaves, rzecznik The Satanic Temple. Jak czytamy w oświadczeniu na oficjalnej stronie Satanic Temple, poza kolorowankami "wśród udostępnianych materiałów mają się znaleźć ulotki związane z dogmatami organizacji, filozofią i praktykami satanizmu, a także informacje o prawie do praktykowania satanizmu w szkołach".

"To chrześcijanie otworzyli furtkę dla satanistów"

Celem The Satanic Temple - podobnie, jak np. Kościół Latającego Potwora Spaghetti - jest promocja sekularyzmu i ateizmu, o czym organizacja ta pisze m.in. na swojej stronie internetowej. Na początku roku zasłynęła z planów postawienia w Oklahomie pomnika Szatana w odpowiedzi na monument Dziesięciorga Przykazań, jaki powstał z inicjatywy republikańskiego polityka.

Jak podkreśla w oświadczeniu Greaves, członkowie Świątyni sami nie wpadliby na pomysł promocji satanizmu w szkołach, gdyby wcześniej kuratorium nie pozwoliło na rozpowszechnianie Biblii i religijnych broszur: - Wierzymy bowiem, że konstytucyjne wartości naszego kraju są lepiej pielęgnowane, jeśli zachowuje się rozdział państwa od Kościoła.

- Jeśli jednak rady szkół publicznych pozwalają na dystrybucję pełnych wydań Biblii i innych religijnych materiałów uczniom w hrabstwie Orange na Florydzie, uważamy za naszą powinność, aby zapewnić tym uczniom dostęp do zróżnicowanych opinii religijnych. Nie możemy stać bezczynnie, kiedy głos jednej religii dominuje dialog i wprowadza propagandę wśród młodzieży - argumentował Greaves.

Równouprawnienie dla ateistów

W zeszłym miesiącu sąd na Florydzie zadecydował, że jeśli okręg szkolny w tym hrabstwie zezwala organizacjom chrześcijańskim na rozpowszechnianie w szkołach Biblii i innych materiałów o charakterze religijnym, takie same prawa muszą przysługiwać także grupom ateistycznym.

Wcześniej David Williamson z organizacji Central Florida Free Thought Community pozwał dystrykt za brak zgody na udostępnienie szkołom niechrześcijańskich materiałów o takich tytułach, jak "Jezus nie żyje" czy "Dlaczego nie jestem muzułmaninem". Sędzia oddalił rozprawę po tym, jak kuratorium wydało zgodę na dystrybucję materiałów.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: