Tym: Pępek świata (czyt. PiS) znów się nabzdyczył. Wina Tuska

Wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej wywołał lawinę sprzecznych uczuć w prezesie Prawa i Sprawiedliwości. Od ataku śmiechu, przez "uff", po "hańba!" - podsumowuje w najnowszej "Polityce" Stanisław Tym, satyryk i publicysta.
- Pępek świata znowu się nabzdyczył. Po tylu latach plucia i obrzucania go gnojem Donald Tusk bez pytania, czy może to zrobić, wyniósł się z Polski - pisze w najnowszej "Polityce" Stanisław Tym.

PiS nie wierzy, śmieje się i....

- Czyżby nie rozumiał, że PiS to pępek świata i każdy rząd ma obowiązek mu się spowiadać? Gdy zaczęto mówić, że Tusk pójdzie do Brukseli, Jarosław Kaczyński dostał kolki ze śmiechu. Padło wtedy dobrze już znane: Niech sobie idzie i niech nas wszystkich od siebie uwolni ha, ha, ha. Po dwóch dniach prezes ogłosił, że Tusk jest tchórzem, rozwalił Polskę, a teraz dał nogę. Hańba! Minęło 48 godzin i Kaczyński dał komentarz nr 3: Prawdziwy patriota nie mógłby wziąć tej europejskiej błyskotki, zostałby w ojczyźnie, by dla jej dobra pracować - pisze w swoim felietonie satyryk.

Ale gdzie logika

Zauważa również, że kolejne wypowiedzi prezentują ciąg myślowy, który jest na bakier z logiką. - Szybko dowiedzieliśmy się, że prezes i jego PiS zrobią audyt, ponieważ siedem lat niszczenia Polski nie może zostać bez konsekwencji - pisze felietonista "Polityki".

Biały konwój PiS, a w nim gołębie pokoju

Tym pisze, że w związku z sytuacją PiS robi audyt odchodzącego rządu i tego nowego, Ewy Kopacz, choć zapewnia, że "wojny nie chce" . - PO i PSL będą wyniszczać kraj, któremu PiS ofiarowuje 200 ciężarówek z gołąbkami pokoju - pisze Tym. Cały felieton w najnowszej "Polityce".

Po talencie Tuska zostają faszyści, plankton i koniki polne. I to w tak trudnym cywilizacyjnie czasie [BLOG]