"Demagogia!" "Coś się panu roi!" Awantura o edukację seksualną [U LISA]

- To szkodliwa bzdura - krzyczała Wanda Nowicka. - Demagogia - wtórowała jej Kazimiera Szczuka. - Namawiacie dzieci do masturbacji. To niezwykle groźne! - protestowali Marzena Wróbel i Mariusz Dzierżawski. Goście programu "Tomasz Lis na żywo" pokłócili się o edukację seksualną.
Na antenie TVP1 rozmówcy Tomasza Lisa wdali się w awanturę o edukację seksualną i projekt ustawy Komitetu Stop Pedofilii, który zakłada wprowadzenie możliwości karania edukatorów seksualnych. Dziennikarz niemal zupełnie stracił kontrolę nad dyskusją.

Marzena Wróbel i Mariusz Dzierżawski atakowali Kazimierę Szczukę i Wandę Nowicką, twierdząc, że osoby takie jak one "zachęcają dzieci do masturbacji i chcą uczyć jej w szkołach". Przekonywali, że ich projekt ma na celu zapobieganie pedofilii, a nie walkę z "prawidłową" edukacją seksualną.

"To największa mistyfikacja roku!"

- To szkodliwa bzdura - mówiła Nowicka. - Ten projekt jest największą mistyfikacją tego roku. Absolutnie nie jest przeciwko pedofilii - protestowała. - To całkowita demagogia, nieprawda - wtórowała jej Szczuka.

- Nowoczesna edukacja seksualna nie jest zachęcaniem dzieci do czynności seksualnych, tylko tłumaczeniem tego, że mogą być podniecone, podekscytowane. Wprowadza dzieci do bezpieczeństwa w tej sprawie - tłumaczyła.

"To podręcznik masturbacji, a nie edukacja!"

Jednak te argumenty nie przemawiały do drugiej strony. Rozmówcom szybko puściły nerwy, a rozmowa zmieniła się w pyskówkę. - Pan wrzuca w program edukacji seksualnej wszystko, co się panu w głowie roi. I własną fiksację na temat masturbacji - mówiła Wanda Nowicka pod adresem Dzierżawskiego. Ten wciąż przytaczał tę samą formułkę: "To nie jest porządna edukacja seksualna, a podręcznik masturbacji".

Dzierżawski stwierdził również, że uczenie dzieci na temat seksualności jest wpychaniem ich w ręce pedofilów. - Edukacja seksualna może jedynie pomóc w zwalczeniu pedofilii - protestowała Wanda Nowicka.

Marzena Wróbel twierdziła z kolei, że dzieci do 12-13. roku życia w ogóle nie interesują się seksem, a nowoczesna edukacja seksualna to zmienia. - Pani chyba nie ma dużego kontaktu z nastolatkami - próbował interweniować prowadzący.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!