Lewandowski: Premierzy z kapelusza szybko dorastają do swojej roli. Dajmy szansę Kopacz

"W rozpoczynającym się sezonie wyborczym nie ma lepszej recepty niż kierowanie się wskazaniami Tuska" - ocenił w "Rzeczpospolitej" Janusz Lewandowski z PO, były komisarz unijny. Jego zdaniem pozwoli to zapobiec wewnętrznym walkom w PO i zejściu partii na "równię pochyłą". "Dałbym pani marszałek kredyt zaufania" - powiedział też o Ewie Kopacz Lewandowski.
"Dla PO nadszedł czas wielkiej próby, swoista polityczna matura dla dorosłych" - przyznał w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Janusz Lewandowski, były unijny komisarz ds. budżetu, polityk PO i, jak czytamy, "wieloletni przyjaciel" Donalda Tuska.

Kopacz premierem z kapelusza?

Na trudny czas Lewandowski proponuje sprawdzone rozwiązania: "W rozpoczynającym się sezonie wyborczym nie ma lepszej recepty niż kierowanie się wskazaniami Tuska. W innym wypadku PO zajmie się sama sobą, a nie wyborcami i rządzeniem" - przekonuje. Jego zdaniem może to być "pożywka" dla mediów, ale dla samej partii będzie to "równia pochyła".

Lewandowski zaznacza też, że Ewie Kopacz jako przyszłej premier należy dać "kredyt zaufania". "Mam doświadczenie w pracy z premierami, którzy zostali wyciągnięci z kapelusza. Szybko dorastali do swojej roli" - podkreślił, wymieniając Jana Krzysztofa Bieleckiego i Hannę Suchocką.

Polityk w szerszym kontekście umieścił też wyjazd do Brukseli Donalda Tuska i Elżbiety Bieńkowskiej: "Najbliższe lata to wzmocnienia Polski w Brukseli, a osłabienia rządu w kraju" - ocenił.

Cała rozmowa w najnowszej "Rzeczpospolitej".