Tusk chce Grabarczyka na wicepremiera. Kopacz się sprzeciwia

Ustępujący premier i przyszła szefowa rządu spierają się o skład nowego gabinetu. Jak informuje ?Rz?, Tusk chciałby wzmocnić tzw. spółdzielnię, czyli frakcję grupującą regionalnych liderów. Dlatego namawia Kopacz do powierzenia Cezaremu Grabarczykowi stanowisk ministra sprawiedliwości i wicepremiera. Marszałkini nie podoba się to rozwiązanie. Forsuje też pomysł, by Rafał Grupiński, jeden z najbardziej zaufanych ludzi Grzegorza Schetyny, został ministrem kultury.
O 8.30 Ewa Kopacz spotyka się z prezydentem. Bronisław Komorowski powierzy jej misję tworzenia nowego rządu.

Według najnowszych spekulacji "Rzeczpospolitej" z nowego gabinetu ma zniknąć m.in. Marek Biernacki. Jak informuje gazeta, Ewa Kopacz nie widzi w swoim gabinecie miejsca dla przedstawicieli konserwatywnego skrzydła PO.

Sporo napięcia ma podobno wywoływać osoba Cezarego Grabarczyka. Donald Tusk forsuje kandydaturę obecnego wicemarszałka Sejmu na stanowiska wicepremiera i ministra sprawiedliwości. Ale Ewa Kopacz jest gotowa powierzyć Grabarczykowi "tylko" stanowisko ministra.

Według informacji "Rz" znacznie chętniej awansowałaby na wicepremiera szefa MON Tomasza Siemoniaka.

Ze Schetyną w tle

Grabarczyk to lider słynnej spółdzielni, czyli frakcji grupującej liderów lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej. "Premier przez ostatnie dwa lata korzystał ze wsparcia spółdzielni podczas swych wojen ze stronnikami Grzegorza Schetyny" - przypomina "Rzeczpospolita".

Co ciekawe, Ewa Kopacz chciałaby zrobić ukłon w stronę stronników Schetyny. Rozważa powierzenie stanowiska ministra kultury Rafałowi Grupińskiemu. To jeden z najbliższych stronników Schetyny. Dzięki takiemu manewrowi zwolniłby się fotel szefa klubu parlamentarnego PO. Wtedy Kopacz mogłaby na czele klubu postawić zaufanego człowieka.

Według informacji "Rz" pracę w nowym rządzie mają dostać m.in. Radosław Sikorski, Mateusz Szczurek, Joanna Kluzik-Rostkowska i Lena Kolarska-Bobińska.

Więcej o: