Słoweńska komisarz wywoła skandal? W sieci krąży film, na którym śpiewa komunistyczne pieśni

Alenka Bratusek, która w składzie nowej Komisji Europejskiej będzie się zajmować energetyką, wzbudza kontrowersje od samego początku. Słoweńska polityk na stanowisko nominowała się sama, bez wsparcia swojej partii, a w sieci krąży film, na którym śpiewa komunistyczne pieśni.
Na filmie wrzuconym do serwisu YouTube słoweński użytkownik pokazuje wycinki z transmisji koncertu, który miał odbyć się z okazji przejęcia przez partię socjaldemokratów władzy w Słowenii w kwietniu 2013 roku. Uroczystość wypełniona jest komunistycznymi symbolami i pieśniami, a publiczność wymachuje flagami nieistniejącej od 1991 roku Socjalistycznej Republiki Słowenii. Alenka Bratusek, ówczesna premier kraju, wraz z innymi ważnymi osobistościami siedzi w pierwszym rzędzie i sprawia wrażenie, jakby świetnie się bawiła.



Z napisów do filmu wynika, że artyści uczestniczący w koncercie śpiewają przede wszystkim pieśni komunistyczne, w tym słynną Bandiera Rossa, której refren - "Niech żyje komunizm i wolność" - Bratusek ochoczo śpiewa razem z artystą.

Jeden z wykonawców śpiewa też piosenkę, w której mocno krytykuję Unię Europejską i jej urzędników, nazywając ich "bandą złodziei" oraz "wrogami".

Jak podaje RMF FM, film krąży już wśród eurodeputowanych, wywołując oburzenie i zażenowanie.

Uroczystość wychwalająca komunizm miała trwać cztery godziny. Na filmie widać, jak Bratusek uczestniczy w owacji na stojąco.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!