Strzelanina na Podlasiu. Dwie ofiary śmiertelne

56-letnia kobieta została zastrzelona przez byłego chłopaka swojej córki. Napastnik prawdopodobnie popełnił samobójstwo.
- Wczoraj kilka minut przed godziną 23 do policjantów z Augustowa zadzwoniła mieszkanka gminy Bargłów. Powiadomiła funkcjonariuszy, że jej były chłopak przyjechał do jej domu i podpalił zaparkowany na posesji samochód - relacjonuje w rozmowie z dziennikarzem radia TOK FM podinsp. Andrzej Baranowski, rzecznik podlaskiej policji. - Gdy mieszkańcy wybiegli, by gasić auto mężczyzna z karabinu wystrzelił do 56-letniej gospodyni raniąc ją w nogi, a następnie uciekł swoim samochodem - dodaje.

Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania napastnika. Jak informuje rzecznik załoga karetki pogotowia, która przyjechała na miejsce tragedii reanimowała pokrzywdzoną, ale niestety nie udało się jej uratować.

- Kilkadziesiąt minut po północy policjanci odnaleźli poszukiwane auto w lesie na terenie sąsiedniej gminy. Przy pojeździe znaleziono broń palną i ciało 33-letniego mieszkańca Augustowa z raną postrzałową głowy - mówi Baranowski.

Mężczyzna prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Przyczyny tragedii są wyjaśniane przez policję i prokuraturę.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!