Wielowieyska: "Podobno Kaczyński był wściekły, że mu wywiad w PE nie doniósł, że Tusk zostanie szefem RE"

- Dla wszystkich to była informacja zaskakująca, ale nie dla Tuska - tak na sugestię Dominiki Wielowieyskiej, że Jarosław Kaczyński nie dostał od swoich źródeł w Brukseli informacji o nominacji premiera na szefa Rady Europejskiej, zareagował Jacek Sasin. W radiu TOK FM politycy komentowali skutki szczytu NATO, wojnę na Ukrainie i sytuację w Polsce "po Tusku".
W nowym programie Dominiki Wielowieyskiej w radiu TOK FM "Wybory w TOK-u" zarówno politycy lewicy, jak i prawicy, krytycznie ocenili szczyt NATO w Newport. Barbara Nowacka z Twojego Ruchu i Katarzyna Piekarska z SLD zgodnie stwierdziły, że przyobiecana na nim pomoc dla Ukrainy jest skromna.

- Jest to krok w dobrym kierunku, chociaż nie będzie baz [NATO w Polsce] - skomentowała Piekarska.

Sasin: "Polsce zależało na stałych bazach. Tego nie ma"

Jeszcze ostrzej skwitował szczyt Jacek Sasin. - Słyszeliśmy deklarację prezydenta. Wyraźnie mówił, że Polsce zależy na stałych bazach NATO w naszym kraju. Ale tego nie ma. Słyszymy o jakimś dowództwie. Szpica to jest coś, co i tak istnieje - takie siły szybkiego reagowania istnieją - skomentował szczyt w Newport poseł PiS. Podkreślił, że "poza działaniami w ramach NATO Polska musi podejmować działania wzmacniające polską armię".

W tym kontekście Sasin przypomniał "Europejski Fundusz Obrony" - projekt przedstawiony przez Jarosława Kaczyńskiego w Krynicy. - My rozwijając armię, budujemy bezpieczeństwo całej Europy - podkreślił. Dodał też, że "Niemcy zablokowali" uznanie porozumienia NATO-Rosja za nieobowiązujące.

"Atak na Ukrainę potraktowano jak chciała Polska: jako atak wrogi na NATO

Tego, że szczyt NATO był dla Polski korzystny, bronili prezydencki doradca Henryk Wujec i Paweł Zalewski z PO. - Najważniejsze, co stało się w Newport, to zauważenie zagrożenia ze strony Rosji - mówił Wujec. I dodał, że "nie lekceważyłby" szpicy NATO. Dominika Wielowieyska zauważyła, że " internet żyje miną ministra Siemoniaka" (szef MON zdziwił się mocno, gdy usłyszał nieprecyzyjne tłumaczenie słów brytyjskiego premiera Davida Camerona - brytyjski premier zapowiadał właśnie, że dowództwo "szpicy", czyli sił natychmiastowego reagowania, które powoła NATO, ma być w Polsce).

Z kolei Paweł Zalewski stwierdził, że szczyt w Newport był "przełomowy". - Ukraina nie jest członkiem NATO, jest krajem postsowieckim, a ten atak na Ukrainę został zgodnie z polskim stanowiskiem potraktowany jako atak wrogi. To jest przełomowe, Rosja została potraktowana jako niebezpieczeństwo dla NATO, tego wcześniej nie było - mówił.

Barbara Nowacka z Twojego Ruchu wskazywała, że "są miejsca, w których Rosja nadal jest sojusznikiem NATO. - Nie możemy zapominać o Syrii, tam też jest baza rosyjska. W niektórych sytuacjach NATO nie nazywa Rosji wrogiem - dodała. Kwestia Bliskiego Wschodu i całego zagrożenia związanego z Państwem Islamskim, to może być ogromne zagrożenie - zgodziła się Katarzyna Piekarska.

"Wybór Tuska na stanowisko w UE to nie wybór Jana Pawła II"

Politycy rozmawiali też w programie Wielowieyskiej o przestrzeni, jaka wytworzy się w polskiej polityce po objęciu przez Donalda Tuska posady szefa Rady Europejskiej.

- Podobno Jarosław Kaczyński był wściekły, że tzw. wywiad w PE nie doniósł mu o tym, że Tusk zostanie szefem PE - zagaiła Dominika Wielowieyska. - No nie, no nie, to nie o takim wywiadzie mówimy - zaczął mówić Sasin. - Dla wszystkich to była informacja zaskakująca, ale nie dla Tuska, myślę, że on o tym od dawna wiedział - mówił dalej polityk. I dodał, że w tym świetle dziwi go powakacyjne wystąpienie Tuska w Sejmie, gdzie "zarysował ambitny plan polityki prorodzinnej, obiecywał pieniądze dla emerytów". - Tak nie występuje polityk, który zaraz chce to wszystko rzucić w diabły i pojechać objąć stanowisko europejskie. Nie wiem, czy to nie był element zasłony dymnej - komentował Sasin.

Polityk PiS stwierdził, że odejście Tuska jest "ogromną szansą dla polskiej sceny politycznej". - Bo to całkowicie polską scenę polityczną zmienia. Donald Tusk w Brukseli to znaczy Donald Tusk nie w Polsce. Dodał, że "powinniśmy w Polsce to stanowisko traktować jako coś normalnego - jesteśmy w UE, więc to normalne, że polscy politycy zajmują stanowiska unijne, to nie wybór Jana Pawła II". Przypomniał, że liderem sondaży nadal jest PiS i jest to prowadzenie trwałe.

Piekarska broni Kopacz: "Jak kobieta walnie pięścią w stół, to..."

Politycy komentowali też kandydaturę Ewy Kopacz na premiera i komentarze, które pojawiły się o osobie marszałek Sejmu po tym, jak poparł ją zarząd PO.

Piekarska chwaliła Kopacz. - Ona będzie dobrym premierem, bo jest stanowcza, mocna. Teza, że Tusk będzie nią kierował z tylnego fotela, to nieprawda - będzie zbyt zapracowany - dodała i ostro skrytykowała słowa Jarosława Gowina o jego byłej partyjnej koleżance.

- Jak się chce zdyskredytować kobietę publicznie, to się mówi, że ona jest histeryczką. Więc jak kobieta walnie pięścią w stół, to jest histeryczką, a jak mężczyzna tak zrobi, to jest maczo. Wypowiedź Gowina jest niedopuszczalna - podkreśliła.

Za to Jacek Sasin skrytykował Ewę Kopacz, określił ją jako "fatalnego ministra zdrowia, odpowiedzialnego za kurs na prywatyzację". - Nie będzie dobrym premierem, nie ma innego programu niż ten Tuska, a on jest niewystarczający - zaznaczył. I dodał, że PO to partia bezideowa, bezprogramowa, od lewa do prawa,".

- Były dwa lepiszcza [Platformy]: mocny lider, który to trzymał za twarz i to, że PO jest u władzy. Dziś lider znika, a lepiszcze władzy jest coraz mniejsze - skwitował.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!