MEN zmieni przepisy po naszej interwencji. Dzieci chore na CZR dostaną pieniądze na kształcenie specjalne

?Tym dzieciom należy się pomoc, wkrótce zmienimy przepisy? - obiecuje minister edukacji po interwencji TOK FM. Chodzi o dzieci z Całościowymi Zaburzeniami Rozwoju, którym prawo blokuje możliwość kształcenia specjalnego.
Poszło o interpretację ministerialnego rozporządzenia, które literalnie nie wspomina o dzieciach z CZR, mimo że obejmuje m.in. maluchy z autyzmem. Sprawą zajmujemy się od kilku dni.

Dzieci bez szans?

Dzieci cierpiące na Całościowe Zaburzenia Rozwoju słabo mówią, mają problemy z komunikacją i kontaktem z otoczeniem. Podobnie jak autystyczne czy cierpiące na zespół Aspergera. Brak dodatkowych zajęć z logopedą czy terapii z psychologiem w przedszkolu czy szkole odbiera im szanse na normalne życie.

Obowiązujące rozporządzenie MEN z 17 listopada 2010 r. mówi wyraźnie, że orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego przysługuje: "dzieciom niesłyszącym i słabosłyszącym, niewidomym i słabowidzącym, z niepełnosprawnością ruchową, w tym afazją, z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym, z autyzmem, w tym zespołem Aspergera, z niepełnosprawnościami sprzężonymi". Mimo że CZR to zaburzenia ze spektrum autyzmu, w dokumencie zostały pominięte.

Niespójne przepisy

"Przepisy rozporządzeń MEN są niezgodne i niespójne z obowiązującym w Polsce systemem diagnozowania problemów zdrowotnych" - czytamy w opinii prof. Tomasza Wolańczyka, ówczesnego konsultanta krajowego w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży. Pismo pokazuje, jak dużo błędów sprawiają przepisy ministerstwa.

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska po interwencji TOK FM przyznaje, że takim dzieciom pomoc się należy. - W najbliższym czasie tak zmienię rozporządzenie, żeby nie było żadnych wątpliwości. Sprawdzę, ilu dzieci dotyczy ten problem, nowe przepisy powinny być gotowe do końca roku - obiecuje minister.

Skąd wzięły się problemy? Chodzi oczywiście o pieniądze. Za każdym orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego idzie subwencja dla samorządu - około 50 tys. zł. Rodziców nie stać na finansowanie terapii indywidualnej. Same zajęcia z logopedą, w których dzieci z CZR powinny uczestniczyć kilka razy w tygodniu, to koszt około 1 tys. zł miesięcznie.