Girzyński: Lepiej, żeby Tusk został w Polsce. Łatwiej go będzie wsadzić do więzienia

- Wolałbym, żeby Tusk został w Polsce. Jeśli zajmie jakieś stanowisko w Europie, trudniej go będzie wsadzić do więzienia. A uchylenie immunitetu tutaj jest łatwiejsze niż ekstradycja z Brukseli - tak Zbigniew Girzyński z PiS komentuje doniesienia, jakoby Donald Tusk był jednym z poważniejszych kandydatów na szefa Rady Europejskiej.
- Tusk powinien trafić za kraty za to, co zrobił w sprawie Smoleńska. Za to, że wspólnie z Putinem grał przeciw własnemu prezydentowi, za to, jak nadzorował organy państwa, które doprowadziły do skandalicznych zaniedbań w sprawie wizyty w Katyniu, za rozdzielnie wizyty premiera i prezydenta - mówi Girzyński w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl.

Poseł PiS uważa, że to Tusk ponosi odpowiedzialność, w rezultacie swoich działań, za "śmierć 96 osób z prezydentem i jego małżonką na czele". - A potem za to, że śledztwo było prowadzone w taki sposób, aby do dziś tkwiło w martwym punkcie. Odpowiedzialność karna Donalda Tuska jest tylko kwestią czasu - mówi Girzyński.

"Sienkiewicz ma tyle haków, że jeszcze zostanie premierem"

Polityk odnosi się także do taśm "Wprost". - Bartłomiej Sienkiewicz się targuje. Ma pewnie haki na Tuska i na innych. Przecież służby specjalne zostały wysłane na poszukiwania taśm z podsłuchami - mówi. Poseł uważa, że szef MSW "być może ma haki na Tuska i innych swoich Towarzyszy", bo "nie znamy rozmów Tuska i Bieńkowskiej, które też ponoć zostały nagrane. I być może Sienkiewicz już je ma".

Poseł został też zapytany o to, czy jego zdaniem Sienkiewicz pozostanie ministrem do końca kadencji. - Myślę, że tak. On ma dziś tyle haków na całe towarzystwo, że oni go jeszcze kiedyś na premiera zgłoszą - podsumowuje Girzyński.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!