"Geografia bywa trudna". Ambasada USA w Polsce kpi z tłumaczeń Putina, publikując "przewodnik dla rosyjskich żołnierzy"

"Poniżej prezentujemy przewodnik dla rosyjskich żołnierzy, którzy nieustannie 'gubią się' i 'przypadkowo' wchodzą na teren Ukrainy" - takim złośliwym komentarzem ambasada USA opatrzyła mapę przedstawiającą Rosję i "nie-Rosję".
Prosta, konturowa mapa wschodniej Europy, a na niej zaznaczona Rosja oraz Ukraina - podpisana jednak nie jako "Ukraina", lecz "nie-Rosja". Taką właśnie grafikę opublikowano na oficjalnym facebookowym koncie ambasady USA w Warszawie, podpisując ją jako "przewodnik dla rosyjskich żołnierzy".





Obrazek, wcześniej umieszczony na Twitterze przez stałe przedstawicielstwo Kanady przy NATO, odnosi się wprost do niedawnych słów Putina. Prezydent Rosji po spotkaniu z Petrem Poroszenką zapewniał, że na Ukrainie nie ma rosyjskich wojsk.

Warto dodać, że Putin twierdził tak pomimo faktu, że siły ukraińskie wzięły w ostatnich dniach do niewoli co najmniej 10 żołnierzy regularnych wojsk Federacji Rosyjskiej wzięły w ostatnich dniach do niewoli co najmniej 10 żołnierzy regularnych wojsk Federacji Rosyjskiej.

- Rosyjscy żołnierze mogli przypadkiem, patrolując granicę, trafić na terytorium Ukrainy - przekonywał na konferencji prasowej zorganizowanej po spotkaniu z Poroszenką Putin.

O Władimirze Putinie i absurdach współczesnej Rosji przeczytaj w książkach >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: