Nowy kraj w Europie już za miesiąc? Co się zmieni, jeśli Szkocja stanie się niepodległa

Ogłoszenie niepodległości przez Szkocję może wywołać spore zamieszanie. Czy królowa Elżbieta będzie szkocką królową? Czy zostaną wprowadzone kontrole graniczne? Czy Szkocja będzie w UE? Na miesiąc przed szkockim referendum niepodległościowym szukamy odpowiedzi na te pytania.
Już za niespełna miesiąc przekonamy się, czy Wielka Brytania stanie się uboższa o spory kawałek terytorium. 18 września odbędzie się referendum niepodległościowe w Szkocji. Szkoci zastanawiają się, co się zmieni, jeśli zagłosują za odseparowaniem się od Królestwa. Ich wątpliwości omawiają media, m.in. "Edinburgh Evening News".

Kiedy Szkoci obchodziliby Dzień Niepodległości?

Nawet jeśli 18 września Szkoci opowiedzą się za niepodległością swojego państwa, nie oznacza to, że automatycznie staną się niepodległym krajem. Szkocja będzie musiała omówić z Wielką Brytanią wiele ważnych kwestii, co może potrwać ponad rok. Szkocka Partia Narodowa (SPN), z której wywodzi się premier Alex Salmond, planuje, że pierwszy dzień niepodległości obchodzony będzie dopiero 24 marca 2016 r.

Data ta nie jest przypadkowa. Tego dnia w 1603 r. szkocki król Jakub VI po śmierci swej krewnej królowej Elżbiety I wstąpił na angielski tron jako Jakub I, czym zapoczątkował panowanie dynastii Stuartów na tronie brytyjskim. Także 24 marca w 1707 r. Anglia i Szkocja się zjednoczyły.


Jakub I Stuart. Fot. commons.wikimedia.org / Prado image

Kto byłby głową państwa? Co z hymnem i walutą?

Obecnie w Szkocji, jak i w całym Zjednoczonym Królestwie, obowiązuje hymn "Boże, chroń królową". Jeśli Szkocja stanie się niepodległa, na pewno się to zmieni, ale SPN zapowiada, że hymn zostanie ustalony już po ewentualnym ogłoszeniu niepodległości, a w tej decyzji będą brać udział sami obywatele. Najpoważniejszym kandydatem jest zdecydowanie pieśń "Flower of Scotland" ("Kwiaty Szkocji") wykonywana przy ważnych okazjach i podczas imprez sportowych. Już właściwie uznawana jest za nieoficjalny szkocki hymn:



Co ciekawe, Szkoci niekoniecznie chcą innej głowy państwa niż Elżbieta II. Rząd życzyłby sobie, aby niepodległa Szkocja wciąż była monarchią konstytucyjną (powołując się na casus Australii czy Kanady), choć część zwolenników niepodległości oczekuje, że stanie się ona republiką.

Zdecydowanie najwięcej problemów sprawi Szkotom nowa waluta. Chcieliby oni bowiem pozostać przy funcie, który zapewniłby im stabilność finansową, ale Londyn jest nieugięty i wysyła przekaz: chcecie niepodległości, musicie zrezygnować z funta.

Brytyjskie media żartobliwie piszą, że Szkocja powinna powrócić do którejś z walut używanych przed zjednoczeniem z Anglią. Po uzyskaniu niepodległości Szkoci mogliby więc płacić... jednorożcami, bo tak właśnie nazywał się szkocki pieniądz używany na przełomie XV i XVI w.


Szkocki unicorn - jednorożec. Fot. commons.wikimedia.org / CC BY-SA 3.0 / Praca własna: Kim Traynor

Pojawiają się też głosy, że Szkoci mogliby używać swojego funta szkockiego, który wraz z funtem brytyjskim jest w obiegu, jednak - mimo że Szkocja jest częścią Królestwa - nie zawsze jest honorowany na całym brytyjskim terytorium. Mogliby też rozważyć przyjęcie euro, ale nie jest pewne, czy ta druga możliwość istnieje, bo wciąż nie wiadomo...

...Czy niepodległa Szkocja będzie krajem UE?

Szkoci zdają sobie sprawę z tego, że jeśli będą niepodległym państwem, ich postrzeganie przez UE się zmieni. Mimo to pojawiają się głosy, że Szkocja mogłaby "z automatu" stać się członkiem Unii - w końcu w pewnym sensie jest nim i teraz.

Inne zdanie ma jednak Komisja Europejska, która kwestionuje członkostwo niepodległej Szkocji w Unii Europejskiej. "Zdaniem KE, Szkocja musiałaby przejść całą drogę negocjacji akcesyjnych, aby znów trafić do UE. Co więcej, wymagałoby to zgody wszystkich państw członkowskich, w tym także Wielkiej Brytanii" - pisze serwis Euractiv.pl. W podobnym tonie KE wypowiada się co do wspomnianego wcześniej przyjęcia przez Szkocję euro.


Szkocja chciałaby mieć jedną ze swoich pierwszych ambasad w Warszawie. Fot. scotland.gov.uk

Wątpliwości pojawiają się też co do członkostwa Szkocji w NATO. Partia rządząca twierdzi, że nowe państwo wciąż będzie obecne w strukturach Sojuszu. Przeciwnicy szkockiej niepodległości wskazują, że nie jest to pewne, biorąc pod uwagę fakt, że szkockie władze nie chcą na swoim terytorium broni jądrowej, która znajduje się tam obecnie, co koliduje z polityką Wielkiej Brytanii, a więc i NATO.

A co z kontrolami granicznymi? Czy na przejściach między niepodległą Szkocją a Wielką Brytanią pojawią się celnicy? Jest to bardzo prawdopodobne, jeśli polityka emigracyjna Szkocji będzie bardziej liberalna niż brytyjska. O możliwym ustanowieniu granicy "w miejscach, gdzie teraz jej nie ma" mówiła w marcu m.in. brytyjska minister spraw wewnętrznych. Straszyła, że odwiedzanie się rodzin na terenie Królestwa będzie utrudnione po wprowadzeniu kontroli. Szkocki rząd nie ustalił jeszcze tej kwestii, ale opublikował już listę miast, w których w pierwszej kolejności chce otworzyć szkockie ambasady. Obok m.in. Paryża, Londynu, Waszyngtonu i Tokio wymieniono też Warszawę.

Będzie nowa flaga Wielkiej Brytanii?

Flaga Wielkiej Brytanii zwana Union Jack (ang. Proporzec Unii) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli na świecie. Powstała w 1801 r. i składa się z połączenia historycznych flag Anglii, Irlandii i Szkocji. W marcu tego roku brytyjski Flag Institute, organizacja edukacyjna, która oferuje wskazówki i porady na temat flag i ich wykorzystania, przeprowadził wśród swoich członków badanie, w którym aż 65 proc. z nich opowiedziało się za zmianą brytyjskiej flagi, jeśli Szkocja wybierze niepodległość.


Najbardziej prawdopodobny wygląd nowej flagi brytyjskiej. Fot. commons.wikimedia.org / domena publiczna / praca własna: Zscout370

Zmianie miałoby ulec przede wszystkim granatowe tło, które zostało zaczerpnięte ze szkockiej flagi. Jedną z propozycji nowego wyglądu brytyjskiego proporca jest zastąpienie tła granatowego czarnym, bo jest to jeden z nieoficjalnych kolorów Walii, która wchodzi w skład Królestwa, ale do tej pory nie była reprezentowana na fladze. Czy taka zmiana jest prawdopodobna, trudno powiedzieć.

Brytyjska bulwarówka "The Daily Mail" pod koniec marca pisała, że dotarła do tajnych rządowych dokumentów, które zakładają zmianę brytyjskich barw. Informacja ta okazała się jednak żartem primaaprilisowym.

Na ile prawdopodobna jest niepodległość Szkocji?

Szkocja stara się o decentralizację władzy na Wyspach od kilkudziesięciu lat. Od 1998 r. posiada własne parlament, rząd i częściową autonomię. Jej niepodległości chce jednak rządząca regionem Szkocka Partia Narodowa, co w dużej mierze wynika z zaszłości historycznych.

Angielsko-szkocka unia trwa już od ponad 300 lat. Została zawarta, ponieważ Anglicy bali się, że Szkocja posiadająca własnego króla będzie występowała przeciwko nim. Dla Szkotów układ był o tyle korzystny, że ich kraj był wtedy bardzo zadłużony, a po zjednoczeniu część odpowiedzialności za długi spadła na Wielką Brytanię.


Debata między głową zwolenników a szefem ruchu przeciwników niepodległości. Fot. Reuters

Na miesiąc przed szkockim referendum trudno ocenić, czy Szkoci zagłosują za niepodległością. Według sondażu omawianego przez BBC, na początku sierpnia za niepodległością chciało głosować 38 proc. uprawnionych, przeciwko niej było 51 proc., a 11 proc. było niezdecydowanych. Zauważyć jednak należy, że liczba przeciwników niepodległości spadła na korzyść jej zwolenników. I mimo to, że tych drugich wciąż jest mniej, niespodzianki wyborcze czasem się przecież zdarzają.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!