Szef OPZZ: Mam firmę i nie unikam składek, bo to cwaniactwo szkodliwe dla pracowników

- Umowy o dzieło są nadużywane przez pracodawców. I stąd cały krzyk, larum, la Boga!, zaczynają nas oskładkowywać! - mówił w Poranku Radia TOK FM Jan Guz, szef OPZZ, komentując narzekania przedsiębiorców na weryfikowanie przez ZUS umów śmieciowych. - Nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że ZUS wchodzi z kontrolą. Mam do zakładu inną pretensję: dlaczego tak późno? - pytał związkowiec.
ZUS podczas kontroli zaczął kwestionować umowy o dzieło. Nawet te zawierane pięć lat temu. "Przedsiębiorcy są przerażeni i rozgoryczeni" - relacjonowała "Rzeczpospolita". "Z naszego punktu widzenia jesteście gorsi od mafii" - napisał w liście otwartym do premiera Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

"Mam do zakładu inną pretensję: dlaczego tak późno?"

- Po której stronie stajecie w tym konflikcie, rządu czy pracodawców? - Jan Wróbel pytał w Poranku Radia TOK FM Jana Guza, przewodniczącego Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. - Stajemy po stronie zdrowego rozsądku - zaznaczył.

- Nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że ZUS wykonując swoje funkcje, wchodzi z kontrolą. Mam do zakładu inną pretensję: dlaczego tak późno? Dlaczego nie robił tego systematycznie? - pytał Guz. I zaznaczył, że okres, po którym zaległe składki są anulowane, i tak został skrócony z 10 do 5 lat.

Podatnicy zapłacą za unikanie składek?

- W ostatnim okresie mamy coraz więcej pracujących, a wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych są coraz mniejsze. Gdzie jest dziura? Coraz więcej osób prowadząc działalność, nie płaci składek, ucieka w umowy cywilnoprawne. To jest zysk krótkookresowy. Dzisiaj mamy większe dochody, większe zyski, ale w przyszłości może to się nam negatywnie odbić - zaznaczył Guz. - W przyszłości przerzuci to ciężar zabezpieczenia tych ludzi na nas, podatników - podkreślił.

"Rynek pracy? Jesteśmy trzecim światem. I mówię to jako liberał" >>>

Gość Poranka Radia TOK FM przekonywał, że "co do zasady" dochody z pracy, w jakiejkolwiek formie nie byłaby świadczona, powinny być oskładkowane. Guz przypomniał, że dzięki temu emerytury i renty, zależne od wysokości składki, będą wyższe. - Zgłaszają się do nas osoby, które były ubezpieczone od najniższego dochodu i kiedy staje się nieszczęście, przechodzą na rentę, która jest minimalna i nie umożliwia przeżycia - mówił.

"I stąd cały krzyk, larum, la Boga!, zaczynają nas oskładkowywać!"

Guz przypomniał, że według Państwowej Inspekcji Pracy w latach 2010-2011 dwukrotnie wzrósł odsetek zawieranych umów cywilnoprawnych. - Umowy o dzieło są nadużywane przez pracodawców. I stąd cały krzyk, larum, la Boga!, zaczynają nas oskładkowywać! Przepraszam bardzo, gdyby nie było to nadużywane, zapewne nie byłoby tyle oburzenia w tej sprawie - mówił związkowiec.

- Do tego typu zatrudnienia, niepłacenia składek, pracownicy są zmuszani. Nie jest tak, że przychodzi pracownik i mówi: proszę mnie zatrudnić na umowę od dzieło. Na rynku pracy mamy 2,5 mln bezrobotnych, ci ludzie podejmą pracę na każdych warunkach, by tylko przeżyć. Więc zastanówmy się nad zmianą prawa - podsunął.

"Mam firmę i płacę składki"

Gość audycji zaznaczył, że związki zawodowe zawarły porozumienia z niektórymi organizacjami pracodawców w kwestii konieczności ozusowania wszystkich umów na rynku pracy. - Ale są takie, które chcą zaistnieć i mówią: biją nas! - stwierdził.

Prowadzący audycję Jan Wróbel powątpiewał w znajomość realiów rynkowych swego gościa. - Miałem firmę, mam firmę i płacę składki - zastrzegł Guz. - Nie staram się ich unikać, bo to szkodliwe wobec pracowników, to pokazywanie cwaniactwa - zaznaczył.

- A do przedsiębiorców apeluję, aby wszyscy byli traktowani równo i nie było sytuacji, że jeden płaci składki i szybko bankrutuje, a drugi nie płaci i cieszy się, że ma większe zyski. Tak organizacje pracodawców i związkowe powinny takie sytuacje w gospodarce zwalczać - zakończył.

Więcej o:
Komentarze (12)
Szef OPZZ: Mam firmę i nie unikam składek, bo to cwaniactwo szkodliwe dla pracowników
Zaloguj się
  • drbob20

    0

    najpierw pod topor kler, potem swiadczenia gorniczo- mundurowe, rownolegle wiekszosc spasionych dup ze zwiazkow zawodowych, potem KRUS a potem ZUS w obecnej formie zlodzieja i bandyty o rozmiarach kolosa. to wzgledem umow pracowych. wzgledem prawa i prawnikow to 90% zlikwidowac dekretem i przyjac dobre prawo np z niemiec. prawnikow do zbiorow truskawek i moreli,.

  • garocinma

    Oceniono 5 razy 3

    Dokopcie nam przeklętym kapitalistom. Nie dość, że płacę powyżej 1000zł ZUS za siebie plus 19% podatku dochodowego i 23% VAT oraz opłacam księgowość i inne smaczki, to jeszcze mam opłacać składki moich wszystkich pracowników? Na pewno wytrzymam. Na pewno będę dalej ich zatrudniał.

  • techman666

    Oceniono 5 razy 3

    Może ZUS przestanie marnować pieniądze podatników na samochody służbowe, wycieczki, siedziby, premie i inne niepotrzebne pierdoły to się kasa znajdzie ?

  • arturo.k61

    Oceniono 3 razy 1

    Gdzie jest budżetowa dziura? w Szampanie, Cygarach i Ośmiorniczkach pewnie jest ;-)

  • techman666

    Oceniono 15 razy 5

    Jestem pracownikiem w firmie i sam wybrałem tzw. "umowę śmieciową" dzięki czemu zarabiam 2000 zł miesięcznie więcej (bo mój pracodawca nie musi płacić państwowego haraczu), za 200 zł mam wykupiony pakiet medyczny dla całej rodziny (do tego tez firma mi dopłaca), do lekarza nie czekam, dzwonię i mówię na którą godzinę mogę przyjść, a nie słucham, że łaskawie mnie przyjmą za pół roku na badania. Co miesiąc odkładam sobie 2x więcej niż dostałbym emerytury (o ile ktokolwiek dostanie za 30 lat emeryturę w tym bankrutującym kraju). Nie obchodzi mnie brak płatnego urlopu - przez 12 miesięcy zarobię minimum 12 000 zł więcej (o wiele więcej jak od czasu do czasu zrobię sobie z własnej woli nadgodziny) - to mi się bardziej opłaca niż 20 dni wolnego w roku - a dodatkowo jak chce to ide na urlop tylko bezpłatny. Widzę, że już pojawiają się głupkowate wpisy typu " brak ograniczenia ilości przepracowanych godzin i zapłaty za nadgodziny, brak dodatku za pracę nocną" - mam płatnę za każdą minutę przepracowaną po za 8 godzinami. Jak narazie to "umowy śmieciowe" nie są na nikim wymuszane a wręcz przeciwnie są proponowane przez samego pracownika - oczywiście jak ze wszystkim są jakieś skrajne przypadki (gdzie się wykorzystuje ludzi na takich umowach) ale trzeba mieć coś nie tak z głową aby wierzyć, że tak jest wszędzie.

  • amur-49

    Oceniono 10 razy 0

    Zwracam uwagę, że (tak słusznie zwane) umowy śmieciowe, a są to nie tylko umowy o dzieło, ale też umowy zlecenie, to nie tylko brak uzusowienia. To także brak urlopu wypoczynkowego, zasiłku chorobowego, zasiłku dla bezrobotnych jeśli pracę się straci, pełna odpowiedzialność materialna jeśli popełni się w pracy błąd skutkujący stratą (pracownik na umowę o pracę odpowiada do trzykrotnej wysokości pensji), brak ograniczenia ilości przepracowanych godzin i zapłaty za nadgodziny, brak dodatku za pracę nocną. Umowy śmieciowe wymuszane są na podejmujących pracę często z pogwałceniem prawa, które stanowi, że jeśli zatrudniony wykonuje pracę w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę, lub w czasie przezeń wyznaczonym, lub podlega bieżącym poleceniom przełożonego, to w każdym z tych przypadków właściwym jest zatrudnienie na umowę o pracę. Taka sytuacja zachodzi m.in. w ochronie mienia, gdzie zawsze spełnione są dwa pierwsze warunki, często też trzeci, a umowa o prace jest w tej branży rzadkim wyjątkiem. Firmy nagminnie łamią prawo od wielu, wielu lat.

  • niezyczliwypisiorom

    Oceniono 13 razy 11

    jesteś chłopie jedynym takim pracodawcą w tym kraju

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX