"Pl. Zbawiciela z tęczą - miejsce zapalne w walce z kołtuństwem, betonem i Kościołem, który dolewa oliwy do ognia"

Według Stanisława Tyma tęcza to u nas tak niebezpieczny temat, że gdyby "Misia" kręcono dziś, bylibyśmy świadkami protestów - żeby zmienić nazwę klubu "Tęcza". "Protesty parafian, arcybiskupi zakazują młodzieży kontaktów z aktorami" - pisze Tym w "Polityce". Zdaniem felietonisty warszawski pl. Zbawiciela to obecnie "miejsce zapalne w walce społeczeństwa otwartego z kołtuństwem".
Jedna z najbardziej znanych ról Tyma to prezes klubu Tęcza Ryszard Ochódzki ze słynnego "Misia". Zdaniem aktora i felietonisty "Polityki", gdyby dziś miał powstać ten film, bylibyśmy świadkami licznych protestów. Bo tęcza u nas stała się symbolem bardzo niebezpiecznym.

Instalacja Julity Wójcik przed tygodniem została podpalona już po raz szósty.

"Plac Zbawiciela stał się, można powiedzieć, miejscem zapalnym w walce społeczeństwa otwartego z kołtuństwem, betonem i niestety Kościołem, który sam dolewa oliwy do ognia. Rzecznik Kurii Warszawsko-Praskiej Mateusz Dzieduszycki skorzystał bowiem z okazji, by przypomnieć, że homoseksualiści umierają wcześniej o 20 lat, ponieważ +popadli+ w niezdrowy tryb życia" - napisał Stanisław Tym w najnowszym numerze "Polityki".

Tęcza nie przejdzie

Ochódzki i klub Tęcza? Dziś zdaniem aktora taka nazwa klubu sportowego odebrana mogłaby być jako prowokacja, "jak czyste szyderstwo z wiary i 10 przykazań".

"Czyżby to był klub sportowców, których trzeba leczyć z traumy? Odbywają się zatem protesty parafian na planie filmowym, arcybiskupi zakazują młodzieży kontaktów z aktorami, niezidentyfikowani sprawcy palą nocą dekoracje, a zapis sześciu kamer monitoringu ginie podczas przewożenia taśm do Komendy Głównej. Wreszcie, na wniosek prokuratury, sąd wydaje nakaz aresztowania kierowcy filmowego autobusu za zbyt wolną jazdę w terenie zabudowanym, zaś posłanki Kempa i Pawłowicz zbierają podpisy pod projektem ogólnopolskiego referendum w sprawie zmiany nazwy klubu. W jego miejsce powstanie Jezioro Genezaret - katolicki klub pływacki dla starszych małżeństw" - pisze Stanisław Tym w najnowszym felietonie.

"Podpalanie to niedobra metoda. Jak prawica wygra wybory w Warszawie, zlikwidujemy tęczę" - zapowiada Gowin>>

Więcej o: