Sejmowa kaplica bez mszy. Senator PO zapowiada interwencję

Po zmianie kapelana w sejmowej kaplicy przestały się odbywać msze święte. - Msze nie odbyły się nawet mimo przypadającego 6 sierpnia święta Przemienienia Pańskiego - żali się ?Rz? senator PO Jan Filip Libicki i zapowiada, że jeśli sytuacja się nie poprawi, po wakacjach będzie interweniował u metropolity warszawskiego.
W sejmowej kaplicy przestój w życiu religijnym - informuje "Rzeczpospolita". Po zmianie kapelana nie odbywają się msze. Jak wylicza gazeta, odkąd 1 sierpnia nowy kapelan, ks. Piotr Burgoński, objął posługę, "nie odprawił żadnego nabożeństwa".

- Msze nie odbyły się nawet mimo przypadającego 6 sierpnia święta Przemienienia Pańskiego. A poprzedni kapelan wprowadził zasadę, że msze mają miejsce nawet wtedy, gdy parlament nie obraduje, bo słusznie zauważył, że oprócz posłów i senatorów jest tu 1,5 tys. pracowników - powiedział w rozmowie z "Rz" senator PO Jan Filip Libicki.

- Sejm jest specyficzną parafią, parlamentarzyści spędzają w nim dużo czasu, a kaplica to jedyne miejsce, gdzie przedstawiciele różnych opcji autentycznie podają sobie znak pokoju - dodał senator Kazimierz Jaworski z Polski Razem.

Interwencja

Kapelan, ks. Burgoński, tłumaczy, że wszystko wróci do normy po zakończeniu sejmowych wakacji. Ale senator Libicki zapowiada interwencję u metropolity warszawskiego, kardynała Kazimierza Nycza, "jeśli po wakacjach posługa będzie wyglądała tak jak w święto Przemienienia".

Senator Libicki zasłynął ostatnio wpisem na blogu, w którym przyznał się, że to on odpowiada za odrzucenie przez Senat nowelizacji przepisów, dzięki której najbiedniejsi emeryci i renciści dostawać mieli bezpłatne leki. Darmowe leki zdaniem polityka PO to "projekt czystej wody demagogiczno-socjalistyczno-populistyczny".

Więcej o: