Gilowska, Gowin? PiS szuka kandydata na prezydenta. ''Przegrana Kaczyńskiego zablokowałaby ich marsz po władzę''

- PiS szuka kogoś, kogo może wystawić w wyborach prezydenckich, mając przegraną w kieszeni. Szanse Bronisława Komorowskiego na reelekcję są niemal pewne - oceniła w TOK FM Aleksandra Pawlicka z "Newsweeka". Oczywiste więc jest, że odpada kandydatura Kaczyńskiego. - Jego porażka mogłaby skutkować przegraną PiS w późniejszych wyborach - uważa Renata Grochal z "GW".
Ruszyła giełda z nazwiskami osób, które mogłyby z ramienia PiS wystartować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Według tygodnika "wSieci" możliwy jest start byłej minister finansów Zyty Gilowskiej. Z kolei prof. Antoni Dudek, w "Gazecie Wyborczej", zaproponował historyka z Krakowa prof. Andrzeja Nowaka.

- To szukanie na siłę kogoś, kogo Prawo i Sprawiedliwość może wystawić, mając przegraną w kieszeni. Bo szanse Bronisława Komorowskiego na reelekcję są niemal pewne. Trzeba więc znaleźć kogoś, kto podejmie takie wyzwanie i jest gotowy na przegraną. Na pewno na przegraną nie jest gotowy Jarosław Kaczyński, który jako prezes PiS, powinien wystartować. Ale nie chce być kolejny raz przegranym - komentowała w TOK FM Aleksandra Pawlicka z tygodnika "Newsweek".

Przegrana - złym prognostykiem

Według Renaty Grochal z "Gazety Wyborczej" wybory prezydenckie to bardzo duży problem dla Jarosława Kaczyńskiego. Także dlatego, że odbędą się przed wyborami parlamentarnymi, wiosną przyszłego roku. - Sukces w wyborach prezydenckich może więc ponieść partię w parlamentarnych. PO poprze Bronisława Komorowskiego, więc jego wygrana - a może wygrać reelekcję już w pierwszej turze - ma szansę ponieść Platformę Obywatelską do sukcesu. Choć teraz sondaże dają PiS dużą przewagę.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości musi liczyć się nie tylko z tym, jak jego ewentualna porażka odbiłaby się na wyniku partii. - Przegrana uruchomiłaby tendencje odśrodkowe w partii. Działacze mogliby się zacząć zastanawiać, czy nie wysłać Jarosława Kaczyńskiego do Sulejówka - oceniła Grochal.

Kto najlepszy?

Zdaniem dziennikarki "GW" kandydatury Gilowskiej i Nowaka nie są najlepsze. - Najlepszym kandydatem byłby dziś Jarosław Gowin. Dziwi mnie to, że PiS tak go chowa. Bo badania pokazują, że ma szanse wygrać wybory w Krakowie z Jackiem Majchrowskim. To byłby dobry poligon. Po wygranej droga do prezydentury Polski byłaby otwarta.

Ale jest mało prawdopodobne, by pomysł startu Gowina w wyborach prezydenckich spodobał się Jarosławowi Kaczyńskiemu. Bo jak mówiła Renata Grochal w "Poranku Radia TOK FM", prezes PiS może się obawiać, że były minister sprawiedliwości z PO będzie chciał "przejąć partię i odesłać go na emeryturę".

Jednak według dr Karoliny Wigury, z "Kultury Liberalnej", pomysł ze startem Gowina nie jest najlepszy. - Byłby niewiarygodny jako polityk, który niedawno wyszedł z PO. Podoba mi się pomysł kandydatury prof. Nowaka. To osoba, która ma popularność. Zbiór jego tekstów podsumowujących 25-lecie wolnej Polski cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Jest też osobą, która potrafi rozmawiać z ludźmi o innych poglądach. Jestem ciekawa odpowiedzi prof. Nowaka - stwierdziła w TOK FM.

Więcej o: