Z torów wyścigów we Wrocławiu uciekł koń. Oszołomiony biegał po ulicy

- W niedzielę z torów wyścigów konnych Partynice uciekł koń z numerem 13 - napisała nasza czytelniczka na Alert24. - Był bardzo przestraszony i biegał w różnych kierunkach - dodała. Kobieta powiadomiła weterynarza, który już złapał zwierzę. - Sytuacja jest już opanowana - poinformowano nas w biurze toru Partynice.
Jak napisała nasza czytelniczka Werka, koń ok. godziny 15.15 uciekł z terenu Wrocławskiego Toru Wyścigów Konnych Partynice i biegał w okolicy ronda św. Ojca Pio. - Stwarzał zagrożenie dla siebie samego i ruchu ulicznego. Koń był bardzo przestraszony i biegał w różnych kierunkach - dodała Werka.

Czytelniczka podkreśliła, że dzwoniąc pod numer 112, nie udało jej się uzyskać pomocy. - Zostaliśmy przełączeni z numerem policji, ale po dłuższym oczekiwaniu zrezygnowaliśmy - napisała na Alert24. - Około godziny 16 zgłosiliśmy zdarzenie ochroniarzowi z Partynic, który przekazał informację weterynarzowi - dodała.

Zadzwoniliśmy w tej sprawie do obsługi toru wyścigowego. Poinformowano nas, że takie zdarzenie rzeczywiście miało miejsce, ale sytuacja została już opanowana, a zwierzę zostało zabrane z ulicy. Nic mu nie jest.

Nie wiadomo, w jaki sposób doszło do ucieczki konia z terenu toru.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS