Polka walczy o odzyskanie ciała matki. Von Hagens zrobił z niego eksponat

Danuta Staszewska od trzech lat próbuje odzyskać ciało swojej matki. Jest ono, jako eksponat, prezentowane w kolejnych państwach w ramach wystawy wypreparowanych zwłok stworzonej przez uchodzącego za artystę Gunthera von Hagensa. O pomoc prosiła już rzecznika praw obywatelskich, prezydenta Polski i Angelę Merkel. Nikt nie pomógł - pisze ?Polityka?.
Ciało Berty Stuebler-Tatz, zmarłej w 2011 roku (w wieku 76 lat), zostało przekazane Guntherowi von Hagensowi przez jej córkę Teresę, która pracowała w plastynarium kontrowersyjnego artysty. Zrobiła to bez zgody rodziny. Okazało się, że Teresa skłamała w oświadczeniu, które musiała złożyć w momencie oddawania ciała von Haggensowi. Stwierdziła, że była jedyną córką Berty Stuebler-Tatz. Ciało zostało wypreparowane i stało się elementem wystawy.

Druga z córek Berty - Danuta - dowiedziała się o tym już po fakcie. Od tego czasu walczy o odzyskanie ciała matki i zorganizowanie godnego pochówku. Napisała w tej sprawie kilkadziesiąt pism do różnych urzędów. Prosiła o pomoc m.in. rzecznika praw obywatelskich i kancelarię prezydenta RP.

Gdy nie przyniosło to skutku, zaapelowała o zajęcie się tą sprawą do samej kanclerz Niemiec. Angela Merkel przysłała jej "odpowiedź zbywającą" - pisze " Polityka". Z kolei niemiecka prokuratura twierdzi, że w Niemczech konserwacja ciała nie jest uznawana za "rażący wybryk na zwłokach o charakterze obelżywym". Jak dodał prokurator, "anatomiczne preparaty von Hagensa są udostępniane wyłącznie do celów edukacyjnych, zatem plastynujący nie czyni wzgardy w sposób umyślny i karygodny dla bycia człowiekiem".

Danuta Staszewska się nie poddaje i dalej walczy o zwrot ciała matki. Ostatnio pisała w tej sprawie do prokuratora generalnego Brandenburgii.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS