Ordyński: Platforma wisi na Tusku. On ubezwłasnowolnił partię

Tusk nie może wyjechać do Brukseli - przekonywał w Poranku Radia TOK FM Jan Ordyński z TVP i "Przeglądu". - On ubezwłasnowolnił Platformę, wycofał wielu działaczy, z którymi mógł rozmawiać - mówił publicysta. I przypominał wywiad z Aleksandrem Smolarem, który ostro rozprawił się z pomysłami "wysyłania" premiera do Brukseli.
Mnożą się spekulacje na temat objęcia przez Donalda Tuska stanowiska szefa Rady Europejskiej. Jednak w Poranku Radia TOK FM Jan Ordyński, publicysta TVP i "Przeglądu" przekonywał, że premier nie pojedzie do Brukseli. - Z przyczyn politycznych, wewnętrznych wyjazd Tuska za granicę jesienią jest niemożliwy. I Tusk zdaje sobie z tego sprawę - podkreślił.

"Tusk dbał, by wokół nie było silnych postaci"

Ordyński przypomniał niedawny wywiad Aleksandra Smolara dla "Polski The Times", w którym politolog w ostrych słowach komentuje przymiarki Tuska do Brukseli. "To pomysł dziennikarzy i części polityków Platformy, którzy w ten sposób próbują pokazać, jak wybitnym politykiem jest Donald Tusk. Premier nie ma choćby kwalifikacji językowych do tego, by sprawować taki urząd. Poza tym polityka międzynarodowa, z wyłączeniem ostatnich wydarzeń na Ukrainie, nigdy nie była wśród jego priorytetowych zainteresowań" - zaznacza Smolar.

W wywiadzie politolog dodaje, że gdyby nawet Tusk dostał eksponowane stanowisko w UE, w Polsce zostałaby po nim wyrwa. "Donald Tusk w przeszłości dbał konsekwentnie o to, aby wokół niego nie było silnych postaci, zdolnych zagrozić jego pozycji" - wyjaśniał.

"Wszystko wisi na Donaldzie Tusku"

Ordyński w Poranku Radia TOK FM mówił, że problemem Platformy Obywatelskiej jest brak zespołu kierowniczego. - Kiedyś rozmawiałem z wysokim w swoim czasie i wpływowym człowiekiem z PO i zapytałem: czy u was istnieje jakieś biuro polityczne, gdzie spotykacie się raz na tydzień i omawiacie: jeżeli oni tak, to my tak? On mówi: nie, jest wyłącznie adiutantura Tuska - opowiadał Ordyński.

- Jeśli tak się strategię ustala i wszystko wisi na Tusku, tym bardziej nie może on wyjechać, bo jest tym jednoosobowym biurem politycznym. On ubezwłasnowolnił Platformę, wycofał wielu działaczy, z którymi mógł rozmawiać - wskazywał publicysta.

Gość Poranka Radia TOK FM podał przykład afery podsłuchowej. - Póki premier się nie wypowiedział, nie było nikogo. Nie było tak, że kilku równorzędnych polityków PO brało na siebie ciężar tłumaczenia i usprawiedliwienia tego wszystkiego. Wszystko wisi na Donaldzie Tusku - skwitował Ordyński.

Więcej o: