Terlikowski ma przeprosić Alicję Tysiąc. "Wyrok wykonam"

Sąd apelacyjny uznał, że Tomasz Terlikowski musi przeprosić Alicję Tysiąc za porównanie jej do Adolfa Eichmanna. Prawicowy publicysta nie musi jednak płacić odszkodowania, którego domagała się Tysiąc.
Sąd podtrzymał tym samym wyrok skazujący Terlikowskiego. Publicysta nie musi jednak płacić odszkodowania w wysokości 10 tys. zł zasądzonego w pierwszej instancji.

A chodzi o sprawę jeszcze z 2013 roku - to wtedy naczelny Fronda.pl przegrał proces z Alicją Tysiąc - naruszył "dobre imię i godność osoby ludzkiej", stwierdzając, że kobieta chciała zabić swoje dziecko (lekarze odmówili Tysiąc aborcji, pomimo że poród mógł zagrozić utratą jej wzroku - co się faktycznie wydarzyło).

Sąd apelacyjny teraz jednak złagodził wyrok - Terlikowski musi jedynie przeprosić Tysiąc.

Punkt widzenia zależy od...

Pomimo że Terlikowski faktycznie przegrał z Tysiąc i musi ją przeprosić za porównanie jej do Adolfa Eichmanna, sam Terlikowski odebrał wyrok jak sukces. "Deo Gratias!!! Matka Boża Kalwaryjska i sługa Boży Wenanty Katarzyniec, a także modlitwa Was wszystkich - za którą dziękuję - przyniosły skutki. Sąd Apelacyjny uznał, że Alicji Tysiąc nie należy się odszkodowanie za moje wypowiedzi" - napisał szef Fronda.pl na swoim profilu na Facebooku.

"Miałem prawo ostro i jednoznacznie określać aborcję zabójstwem, a jedyne, za co powinienem przeprosić na łamach Salonu 24, to reductio ad Hitlerum, czyli przywołanie Eichmanna. I choć nie do końca zgadzam się z tym ostatnim, to jako że wyrok jest prawomocny, to oczywiście, gdy otrzymam jego pisemne uzasadnienie i dokładne zasady przeprosin, to go wykonam" - napisał Terlikowski.