Bojkot JKM. Politycy nie chcieli wejść z nim do studia. Musiał opuścić TVP

?O godz.10.15 jestem w TVP Info. Nie, nie ma mnie - ostracyzm ze strony tych para-polityków? - żali się Janusz Korwin-Mikke na Facebooku. Okazało się, że goście programu Tomasza Sekielskiego odmówili wejścia do studia z liderem KNP. Musiał on opuścić budynek TVP.
Janusz Korwin-Mikke został zaproszony do porannego niedzielnego programu TVP "Woronicza 17". Zwykle udział bierze w nim sześciu gości. Tym razem jednak było tylko pięć krzeseł.
Europoseł zapowiedział na Facebooku obecność w programie Sekielskiego, ale potem sprostował, że się nie pojawi ze względu na ''ostracyzm para-polityków''.

Awantura w charakteryzatorni

Jak pisze "Rzeczpospolita" w ostatniej chwili Korwin-Mikke (już po nałożeniu makijażu w charakteryzatorni) miał dowiedzieć się, że pozostali goście - Barbara Nowacka, Adam Struzik, Mariusz Błaszczak, Andrzej Halicki i Krzysztof Gawkowski - nie chcą wejść razem z nim do studia. Miała wybuchnąć awantura, stacja wycofała zaproszenie, a zdenerwowany lider KNP miał opuścić budynek TVP.

Informację potwierdza cytowany przez "Rzeczpospolitą" rzecznik TVP Jacek Rakowiecki. - Alternatywą było: albo Tomasz Sekielski zrobi wywiad z Korwin-Mikkem, albo wystąpi reszta polityków bez niego - powiedział.

"Banda pięciorga się zmówiła"

Głos w tej sprawie zajął Artur Dziambor, wiceszef KNP. "Występujący politycy dogadali się, że nie wpuszczają JKM. Koalicja ponad podziałami, zwana potocznie "Bandą Pięciorga", ma się doskonale. Przypomnę, że to dzieje się gdy w tajnym sondażu PiS mamy już 13 proc. Cytując klasyka: 'Idziemy po was!' - napisał cytowany przez " Rzeczpospolitą" Dziambor.

Próbujemy skontaktować się z uczestnikami programu.

Pokłosie incydentu w MSZ?

Europoseł Janusz Korwin-Mikke przed kilkoma dniami spoliczkował Michała Boniego. Boni relacjonując incydent napisał na Twitterze: Powiedziałem dzień dobry posłowi Korwin-Mikkemu, uderzył mnie w twarz. To nie jest normalne. Z pokorą przyjmuję ataki! Ale jest granica!

Korwin-Mikke wyjaśniał, że spoliczkował Boniego, bo... tak obiecał. - Kiedy w czasie debaty ws. ustawy lustracyjnej (w 1992 roku) Boni wypierał się, że był agentem SB i wyzywał mnie od idiotów, dałem mu słowo i go dotrzymałem. Przyznał się potem, że był agentem, od początku miałem rację - mówił Korwin-Mikke.

Jego zachowanie w budynku MSZ zostało powszechnie skrytykowane. Sprawa trafiła do prokuratury. Problem z ekscentrycznym politykiem mają też dziennikarze. Po incydencie w MSZ pojawiły się głosy, że powinien być przez media bojkotowany.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Politycy nie chcieli wystąpić w programie z Januszem Korwin-Mikkem. Co o tym sądzisz?
Więcej o:
Komentarze (843)
Bojkot JKM. Politycy nie chcieli wejść z nim do studia. Musiał opuścić TVP
Zaloguj się
  • Tomasz Cyprys

    Oceniono 1 raz 1

    secure.avaaz.org/pl/petition/KRAJOWA_RADA_RADIOFONII_I_TELEWIZJI_Prezentowanie_pogladow_poslow_europoslow_i_reprezentantow_KNP/share/?new

  • wykidajlo2

    Oceniono 2 razy 2

    Bojkotujcie, bojkotujcie, niedługo już my was zbojkotujemy...

  • enedue3

    Oceniono 1 raz 1

    Po tym zajściu widać jaka jest klasa polityczna.
    Korwin Mikke , ma prawo walczyć o swój honor. Walnął w pysk Boniego bo temu się należało za wyzwanie go w 1992 roku od głupków, debili, oszołomów w przekazie telewizyjnym do 40 milionów Polaków . Niech się cieszy, że teraz dostał w wąskim kręgu w japę.

    Piłsudski mówił do swoich towarzyszy, " wyrósł taki rodzaj człowieka, że kiedy mu zwrócisz uwagę. Panie co pan robisz, to jest szkodliwe dla Polski, niemoralne. Ten wzruszy ramionami i ma cię za moralne deklamatora. Dopiera jak dostanie w pysk, łapie się za ucho i zaczyna rozumieć , że zrobił coś złego"

  • marmars

    0

    No niechce zrec z reki padalcow ani sie ulozyc to taki efekt ,glaby i matacze .Zawsze pana lubilem i tak trzymac .Niedalem rady zyc w tym skorumpowanym kraju .

  • walekpapla

    0

    Tego buca należałoby trzymać na łańcuchu przykutego w centrum miasta, aby mogli go oglądać wszyscy, którym w makówkach zrodziły się nasionka rasizmu. Szczekania go nie trzeba uczyć, jego głosik jako żywo przypomina szczekanie.

  • 0

    Rzeczy nazywa się po imieniu.Czyli gó... to jest gó... a nie kupa.Jeśli Janusz uważał,że lepiej jest pobrudzić sobie rękę niż język to miał rację.Ja też nie chciałbym mieć niesmaku w ustach.Tym bardziej ,że kanalia zawsze będzie kanalią.A 90% polskiego parlamentu to właśnie kanalie.Każda z nich ma pusty brzuch i ciemne sumienie.Może to się wreszcie ukróci?

  • 0

    Rzeczy nazywa się po imieniu . Gó... to jest gó... a nie kupa.Jeśli Janusz uważał,że lepiej ubrudzić sobie rękę niż język to miał rację.Nie chciałbym lizać niczyjej dupy żeby mieć później niesmak w ustach.A cała tą zawszawiona gawiedź ja tez mam w dupie.

  • slimslider

    0

    "Korwin-Mikke wyjaśniał, że spoliczkował Boniego, bo... tak obiecał." - wyjaśnienie na poziomie bezmózgowego kibola. A że kulturalni ludzie nie rzyczą sobie być z nim kojarzeni lub publicznie widziani, no to wedle kibolskiej mentalności są "Bandą".
    Warchoł JKM powinien skierować się do bandyty Putina o poradę, on też lubuje się w rękoczynach.

  • 12345janka

    0

    Tylko głupcy i osoby o niskim wskaźniku inteligencji popierają błazna i dziwoląga jakim jest JKM.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX