Fotygę "boli" pozytywny artykuł o Polsce. Passent: dziwne jest to pojmowanie naszych interesów

Za każdym razem, kiedy rząd Tuska ma wpadkę, to "The Economist" spieszy z pomocą - ubolewa Anna Fotyga, wybrana niedawno do Parlamentu Europejskiego. . Dziwne to jest pojmowanie interesów Polski. ? Gdyby w redakcyjnej kuchni upiekli gorzki pasztet o Polsce - byłoby OK, ale - niestety - przyrządzili danie apetyczne - pisze w dzisiejszym wydaniu "Polityki" Daniel Passent.
Publicysta wraca do słynnego artykułu prestiżowego tygodnika "The Economist" o Polsce. Nasz kraj jest w nim wychwalany. - Od czasów rządów królów epoki jagiellońskiej, gdy Polska rozciągała się od Bałtyku aż po Morze Czarne, kraj ten nie prosperował tak dobrze, nie był tak stabilny, zjednoczony i wpływowy, jak teraz - twierdzi na łamach "The Economist" Vendeline von Bredow.

Anna Fotyga, świeżo upieczona europarlamentarzystka, wietrzy spisek. - Za każdym razem, kiedy rząd Tuska ma wpadkę, to "The Economist" spieszy z pomocą - ubolewa Anna Fotyga, wybrana niedawno do Parlamentu Europejskiego - cytuje w swoim felietonie publicysta Daniel Passent. - Dziwne to jest pojmowanie interesów Polski, że im lepiej o nas piszą - tym gorzej dla nas. Czy Lady F. będzie teraz w Brukseli namawiać międzynarodowe media, żeby malowały Polskę na czarno i odstraszały zagranicznych inwestorów? Gdyby w kuchni "The Economist" upiekli gorzki pasztet o Polsce - byłoby OK, ale - niestety - przyrządzili danie apetyczne Pogratulować pani minister smaku i dziękować, że ujawniła zmowę Tusk - "The Economist". Czytelnicy najbardziej wpływowego tygodnika na świecie dowiedzieli się, że Donald Tusk ma ich ulubione pismo owinięte dookoła palca. Widać, jak niskie ma Lady F. mniemanie o dziennikarzach i mediach światowych - zauważa Passent na łamach najnowszego wydania tygodnika "Polityka".

- Mogę panią minister pocieszyć: nieudolna w dziedzinie PR Platforma i rząd nie zrobili z tej laurki dla Polski nic - nawet nie przetłumaczyli i nie rozdali na najbliższej konferencji prasowej - zauważa Daniel Passent.

Więcej o tym, co piszą o nas w prasie zagranicznej, a co można wyczytać w jednym z krajowych dzienników na łamach najnowszej "Polityki".

Więcej o: