Niemcy: Rośnie popularność crystal meth. Problem na pograniczu z Czechami

Rząd w Berlinie jest zaniepokojony wzrostem konsumpcji siejącej spustoszenia metamfetaminy. Syntetyczny narkotyk, bardzo uzależniający, to problem przede wszystkim w Bawarii i w Saksonii. Według najnowszych danych w Niemczech wzrosła też konsumpcja alkoholu przez młodych ludzi.
Rząd RFN jest zaniepokojony wzrostem konsumpcji alkoholu wśród młodych dorosłych i rozprzestrzenianiem się metamfetaminy, znanej pod nazwą crystal meth. Ten syntetyczny narkotyk jest dostępny przede wszystkim na niemiecko-czeskim pograniczu i w dużych miastach RFN.

Pełnomocniczka rządu ds. polityki narkotykowej Marlene Mortel zaznacza jednak, że "konsumpcja metamfetaminy w Niemczech nie jest jeszcze problem występującym na obszarze całych Niemiec". Problem z użytkownikami tej wyjątkowo niebezpiecznej substancji mają przede wszystkim Bawaria i Saksonia.

Metamfetamina bardzo szybko uzależnia - mówi szef Związków Zawodowych Policji (PKB) Oliver Malchow. Apeluje on o zacieśnienie na poziomie międzynarodowym współpracy policji w zwalczaniu zorganizowanej przestępczości narkotykowej. Przede wszystkim "trzeba spowodować wzrost ryzyka wpadki producentów i dealerów metamfetaminy, depcząc im mocno po piętach".

Młodzi ludzie palą mniej papierosów i piją mniej alkoholu

Z opublikowanego w Berlinie raportu ws. używek za rok 2012 wynika, że w Niemczech spada natomiast palenie tytoniu i spożywanie alkoholu wśród dzieci i młodzieży. Liczba palaczy w przedziale wiekowym 12-17 lat zmniejszyła się w latach 2001-2012 o połowę - do 12 proc. W tym samym czasie spadło do 13,6 proc. w tej grupie wiekowej systematyczne spożywanie alkoholu, za to wzrosła wprawdzie niewiele, bo do 5,6 proc. liczba użytkowników marihuany.

Według raportu nadal problemem jest w Niemczech upijanie się do upadłego młodych dorosłych, czyli osób w przedziale wiekowym 19 - 29 lat. Według Marlene Mortel w 2012 roku 26 tys. 600 młodych ludzi w wieku od 10 do 20 lat trafiło do szpitala z powodu nadużycia alkoholu, u 4 tys. osób w wieku od 10 do 15 lat stwierdzono poważne zatrucie alkoholowe. Alkoholikami jest, według raportu, 3 proc. mieszkańców Niemiec.

Z badań przeprowadzonych przez Instytut im. Roberta Kocha wynika, że 31 proc. mężczyzn i prawie 11 proc. kobiet upija się do nieprzytomności przynajmniej raz w miesiącu. A to oznacza, że spożywają wtedy sześć lub więcej napojów alkoholowych na raz.

Zażywanie marihuany jest powszechne

Marihuana jest w Niemczech najbardziej rozpowszechnioną używką. Zgodnie z danymi opublikowanymi w raporcie, co czwarty mieszkaniec Niemiec w wieku od 18 do 64 lat miał doświadczenia z tą substancją.

Według sondażu przeprowadzonego przez Ogólnokrajowe Centrum Edukacji Zdrowotnej (BZgA), wzrosła liczba osób w grupie wiekowej 18-25 lat, które w ubiegłych dwunastu miesiącach używały marihuany. W roku 2012 ich liczba wynosiła 15,8 proc - największy wzrost wśród konsumentów marihuany odnotowano wśród młodych mężczyzn.

Niebezpieczne mieszanki

Niemiecki rząd jest zaalarmowany także rosnącą popularnością tzw. nowych substancji psychoaktywnych, których skład jest nieznany, a oddziaływanie na zdrowie wyraźnie niedoceniane przez ich konsumentów. Te nowe substancje reklamowane przez dealerów jako "przyprawy " czy "sole do kąpieli" mają podobne działanie jak marihuana, albo są jeszcze bardziej efektywne.



Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS