Jak Korwin-Mikke negocjuje w Brukseli. "Zapadła cisza. Więc powiedziałem, że trzeba wziąć jakiegoś Żyda"

- Pada pytanie, kto będzie skarbnikiem. Nikt się nie zgłasza. Zapadła cisza, więc powiedziałem, że trzeba wziąć jakiegoś Żyda - opowiada Janusz Korwin-Mikke w "Do Rzeczy". W wywiadzie opisuje nieudane negocjacje, by stworzyć frakcję w europarlamencie.
Kongres Nowej Prawicy niespodziewanie wprowadził do europarlamentu 4 europosłów. Janusz Korwin-Mikke prowadził negocjacje z Marine Le Pen, liderką skrajnie prawicowego francuskiego Frontu Narodowego ws. utworzenia frakcji. Zakończyły się jednak niepowodzeniem. - Front Narodowy zawalił na całej linii - stwierdził wtedy Janusz Korwin-Mikke.

W wywiadzie dla "Do Rzeczy" lider KNP opowiada o tych nieudanych negocjacjach. - To nie ja negocjowałem, a panna Maryna Le Penówna, więc to jej problem. Wyszła na tym jak Zabłocki na mydle i trochę mi jej szkoda. Ale to jest jej wina. Łudziła się, że będzie siódmy członek frakcji. Nic jednak nie wyszło - opowiedział.

By utworzyć frakcję w europarlamencie potrzeba co najmniej 25 eurposłów z 7 krajów. Le Pen zgromadziła europosłów z 5 państw, Korwin-Mikke i jego ludzie mieli być przedstawicielami kolejnego.

Le Pen następnie oskarżała Korwin-Mikkego o homofobię i antysemityzm, tłumacząc tym fiasko negocjacji. Korwin-Mikke odpiera te zarzuty, po czym jednak opowiada anegdotę z rozmów: "Trwa ustalanie stanowisk i Le Pen ma być prezesem, pan Korwin-Mikke wiceprezesem, kolejnym jakiś Holender. No i pada pytanie, kto będzie skarbnikiem. To odpowiedzialna funkcja, więc nikt się nie zgłasza. Zapadła cisza, więc powiedziałem, że trzeba wziąć jakiegoś Żyda. W Polsce byłyby salwy śmiechu, tam zrobiło się ponuro. To był (dla nich - red.) kolejny dowód, że jestem antysemitą. To są chorzy ludzie - stwierdził.

Frakcji z Korwin-Mikkem nie chciał stworzyć również Nigel Farage z Partii Wolności Zjednoczonego Królestwa. - Oświadczył, że dla niego najważniejsze są wybory do parlamentu krajowego. Ma teraz takie poparcie, że nie chce ryzykować - relacjonuje Korwin-Mikke. Farage'owi udało się jednak zebrać odpowiednią liczbę europosłów i utworzyć frakcję Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej. W poprzedniej kadencji zasiadali tam europosłowie Solidarnej Polski.



Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS