Amerykański szpieg w Bundestagu? Prokuratura: Jest uzasadnione podejrzenie

Komisja śledcza Bundestagu ds. afery podsłuchowej NSA była przypuszczalnie infiltrowana na zlecenie USA przez pracownika niemieckiego wywiadu. Według informacji medialnych, podejrzany miał przyznać, że dostarczał informacje amerykańskim służbom.
31-letni Niemiec, pracownik wywiadu Bundesnachrichtendienstes (BND), podejrzany jest o szpiegowanie na zlecenie USA pracy komisji śledczej Bundestagu ds. afery NSA. Prokuratura federalna wydała w środę nakaz aresztowania pod zarzutem "uzasadnionego podejrzenia o prowadzenie działalności szpiegowskiej", poinformowały rozgłośnie NDR, WDR i dziennik "Sueddeutsche Zeitung". BND nie zajął stanowiska.

Podejrzany przyznał się do winy?

Pracownik BND miał być wielokrotnie wypytywany przez amerykański wywiad, a co najmniej raz przekazał w USA informacje o pracy komisji śledczej niemieckiego parlamentu. Mężczyzna został zatrzymany ze względu na podejrzenie o próby nawiązania kontaktu z rosyjskim wywiadem. Według doniesień niemieckich mediów, podczas przesłuchań przyznał się, że dostarczał informacje amerykańskim służbom. Śledczy sprawdzają teraz wiarygodność jego zeznań.

Niemieckie służby bezpieczeństwa nie wykluczają, że podejrzany złożył podczas przesłuchań fałszywe zeznania. Gdyby podejrzenie o szpiegostwo na rzecz USA potwierdziło się, byłby to największy po II wojnie światowej skandal wokół podwójnego niemiecko-amerykańskiego agenta.

Co najmniej dwa lata szpiegowania

Według informacji tabloidu "Bild", powołującego się na służby wywiadu, pracownik BND miał być aktywny jako podwójny agent co najmniej dwa lata. Od 2012 roku miał ukraść w sumie 218 tajnych dokumentów BND i sprzedać je za 25 tys. euro podczas trzech konspiracyjnych spotkań w Austrii z agentami USA. Co najmniej trzy z tych dokumentów były związane z pracą komisji śledczej Bundestagu ds. NSA. Z kolei portal informacyjny "Spiegel Online" podał, że mężczyzna był zatrudniony na poczcie BND.

Niezależnie od aktualnego aresztowania podejrzanego, niemieckie służby bezpieczeństwa od dawna już obawiały się, że komisja Bundestagu może być infiltrowana przez agentów zagranicznych służb wywiadu. Członkowie komisji zostali już wyposażeni w specjalnie zakodowane telefony, rozmowy są szyfrowane, wzmocnione zostały także środki bezpieczeństwa w placówce Bundestagu, gdzie posłowie mogą mieć wgląd do dokumentów zakwalifikowanych jako ściśle tajne.

Merkel poinformowana

Kanclerz Angela Merkel została poinformowana w czwartek o podejrzeniu pracownika BND o działalność szpiegowską, powiedział w Berlinie rzecznik rządu Steffen Seibert. Nie chciał się jednak wypowiadać, czy sprawa ta była też tematem rozmowy telefonicznej kanclerz z prezydentem USA Barackiem Obamą.

Komisja śledcza Bundestagu ds. afery podsłuchowej NSA została powołana w ubiegłym roku, po ujawnieniu przez Edwarda Snowdena skandalu szpiegowskiego. Zadaniem komisji jest wyjaśnienie tła i rozmiarów działalności szpiegowskiej zagranicznego wywiadu w Niemczech.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''





Więcej o:
Komentarze (82)
Amerykański szpieg w Bundestagu? Prokuratura: Jest uzasadnione podejrzenie
Zaloguj się
  • lehoo

    Oceniono 2 razy 2

    "Bundesnachrichtendienstes"
    Po co odmiana niemieckiego rzeczownika w polskim tekście ? Starczyłoby samo Bundesnachrichtendienst. Gimbusowi-redaktorowi pogratulować podstawowych kompetencji językowych.

  • tenare

    Oceniono 4 razy 2

    W Polsce, oprócz informowania Amerykanów o wszystkim, świadczone im są usługi dodatkowe: blowjob.
    Radek Sikorski to wyznał.

  • jan.go

    Oceniono 2 razy 0

    Skandal ,jaki skandal normalna praktyka między państwami Pomimo tego że USA stara się dopieszczać Izrael to ten musi utrzymywać tam stada szpiegów którzy od czasu do czasu wpadają

  • admcanarisfanclubpoland

    Oceniono 4 razy 4

    tylko idiota sprzedaje 218 dokumentow za 25tys euro i idzie siedziec na 15 lat do wiezienia.
    kuklinski za ta sume by sie nie wyzywil z rodzina….

  • yoric

    Oceniono 6 razy 0

    Wyobrażacie sobie co by się działo, gdyby to był ruski szpieg?
    Przecież GW miałaby orgazm za orgazmem przez dwa tygodnie...

  • stary.gniewny

    Oceniono 4 razy 0

    Na co przeznaczyć 25000 euro?
    Amerykanie kupują sobie za to największe sekrety niemieckiego wywiadu.
    My wolimy wydać na miesiąc obiadków w knajpie Sowa i Przyjaciele.

  • krawat23

    Oceniono 3 razy -1

    Ciekaw jestem, co mógł przekazać Amerykanom pracownik poczty wewnetrznej BND?

  • mniklasp

    Oceniono 2 razy 2

    Obama nic nie wie nt szpiegow amerykanskich

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX