Polityk popłakał się na konferencji prasowej. To nagranie podbija internet. Choć niektórzy są zgorszeni

Łkający polityk publicznie żałujący za swoje przewiny? Niemożliwe. Oczywiście niemożliwe, jeśli mówimy o przedstawicielach naszej rodzimej klasy politycznej. Co innego w Japonii. Tam lokalny polityk Ryutaro Nonomura, który sprzeniewierzył pieniądze podatników, bijąc się w piersi, urządził prawdziwy spektakl płaczu. Nagranie jego konferencji prasowej bije rekordy popularności w internecie.
47-latek na specjalnie zwołanej konferencji prasowej wystąpił we wtorek, a wideo z jego wystąpieniem potrzebowało zaledwie dwóch dni, aby niczym wirus zacząć rozchodzić się po mediach społecznościowych. Nonomura, radny z prefektury Hyogo, tylko w zeszłym roku z pieniędzy japońskich podatników zafundował sobie aż 106 wypadów do gorących źródeł w miejscowości Kinosaki.

- Żeby zmienić Japonię i społeczeństwo, postawiłem swoje życie na szali - wykrzykiwał, zanosząc się szlochem podczas konferencji, na której przyznał się do przewin, o które wcześniej oskarżyły go media. Jak informuje agencja Associated Press, powołując się na japońską gazetę Kobe Shimbun, podróże polityka nie były nielegalne, ale fakt, że wydał na nie z publicznej kasy aż 3 miliony jenów (około 90 tys. zł), sprawił, że musiał z tych wydatków się tłumaczyć. Tym bardziej, że radni z Hyogo miesięcznie otrzymują około 15 tys. zł z przeznaczeniem m.in. na podróże właśnie.

Japończycy oburzeni po dwakroć

Co ciekawe, sprawa wydatków Nonomury, który nie należy do żadnej znaczącej siły politycznej, oburzyła Japończyków niejako podwójnie. Po pierwsze, oczywiście ze względu na nieuzasadnione wydatki, tym bardziej że w Japonii (w co, patrząc z polskiej perspektywy, ciężko uwierzyć) politycy cieszą się estymą i zaufaniem. Druga zaś rzecz, która nie została w Kraju Kwitnącej Wiśni odebrana dobrze, to samo ekspresyjne i emocjonalne wystąpienie Nonomury. W japońskiej kulturze takie zachowania odbierane są jako mało estetyczne.

Pojawiły się nawet głosy, że wystąpienie samorządowca z prefektury może świadczyć o jakiejś trapiącej go chorobie o podłożu psychicznym.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (59)
Polityk popłakał się na konferencji prasowej. To nagranie podbija internet. Choć niektórzy są zgorszeni
Zaloguj się
  • rozsadek5

    0

    Przypomina mi to Koreę Północną.

  • kicha.4

    Oceniono 2 razy 0

    demotywatory.pl/4361378/Chytry-dziad-z-PO

  • cezar85

    0

    po filmie wnoszę, że powinien w tych źródłach zostać na dłużej

  • videsur

    0

    eee tam - tylko 106 razy?
    tak mu się... wymksnęło

  • gruszka4414

    Oceniono 1 raz -1

    czyżby też podrywał go agent Tomek ?

  • fjan

    Oceniono 2 razy 2

    W Polsce by powiedział " polityk " że był tam służbowo i po sprawie. Stwierdził że " badał " czy takich żródeł nie można uruchomić w Polsce i tyle. Tusk nawet za wyżywienie by mu zapłacił.

  • stach_79

    Oceniono 3 razy -1

    Ee tam posmialem sie z Korwina Mikkego - angielski brzmi jak nieimecki moze to agent? :))

  • kcramsib

    Oceniono 4 razy 4

    Nie róbmy z Japonii, jak to określił jeden z komentatorów afery ośmiorniczkowej, "biedapaństwa"...

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 2 razy 2

    Zabrakło ostatniej sceny jak popełnia seppuku albo przynajmniej jak wsiada do myśliwca lecącego do Pearl Harbor...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX