Roman Polański wyreżyseruje film w Krakowie. Czy może zostać deportowany do USA?

Roman Polański ma kręcić w Krakowie film o aferze Dreyfusa. Producent filmu Robert Benmussa obrał podkrakowskie Alvernia Studios jako odpowiednie technicznie do kręcenia filmu. Stawia jednak dodatkowy warunek - musi mieć pewność, że produkcja nie zostanie przerwana przez ewentualną ekstradycję Polańskiego - podaje ?Rzeczpospolita?.
Biografia Polańskiego dostępna jest tutaj >>

W maju 2009 roku sąd w Kalifornii odrzucił wniosek Polańskiego o umorzenie sprawy o zgwałcenie przed laty 13-letniej dziewczyny, a 16 września 2009 roku został zatrzymany na lotnisku w Zurychu. W lipcu następnego roku Ministerstwo Sprawiedliwości Szwajcarii nie zgodziło się na ekstradycję reżysera do USA. Sytuację prawną Polańskiego, na wypadek jego przyjazdu, ustaliła też strona polska.

"Oświadczyła mianowicie, że wydanie przez polskie władze Romana Polańskiego innemu państwu nie jest niemożliwe, zgodnie bowiem z art. 604, ustęp 4, pkt 3 procedury karalnej, wydanie osoby innemu państwu jest niedopuszczalne, jeżeli nastąpiło przedawnienie" - pisze "Rzeczpospolita".

Kroki prawne ekstradycji

Jeden z pełnomocników reżysera oświadczył, że "ruch obecnie jest po stronie stanu Kalifornia". Jest jednak zdania, że jego klient "wybroni się" w postępowaniu emigracyjnym w Polsce.

"Rz" dodaje, że zakaz ekstradycji między Polską a USA nie jest tak restrykcyjny jak między Polską a Francją. W Polsce o ekstradycji decyduje sąd, a ostateczna decyzja należy do ministra sprawiedliwości. Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS