Cimoszewicz przeszedł poważną operację. "Już wróciłem na tę stronę lustra"

"Trzymajcie kciuki, choć już wróciłem na tę stronę lustra" - tak brzmi facebookowy wpis senatora Włodzimierza Cimoszewicza, do którego dołączone zostało zdjęcie polityka ze szpitalnej sali, podpiętego do aparatury. "Trochę nieoczekiwanie okazało się, że muszę natychmiast poddać się operacji wymiany zastawki serca" - informuje Cimoszewicz w mailu do Gazeta.pl.
Kiedy na Facebooku Cimoszewicza zobaczyliśmy jego wpis, postanowiliśmy dowiedzieć się o stan zdrowia polityka. W mailu skierowanym do niego zapytaliśmy, dlaczego trafił do szpitala.





"Wszystko przebiegło dobrze"

"Trochę nieoczekiwanie okazało się, że muszę natychmiast poddać się operacji wymiany zastawki serca. Wszystko przebiegło dobrze. Operowano mnie w szpitalu MSW, gdzie jest światowej klasy zespół. Teraz muszę po prostu dojść do siebie. Ponieważ ludzie pracują tu naprawdę w ogromnym tempie i od tego zależy życie innych, proszę ich nie kłopotać pytaniami" - odpisał senator.

Włodzimierz Cimoszewicz urodził się w 1950 r. w Warszawie. Ma żonę Barbarę, dwoje dzieci - Nataszę i Tomasza - oraz trzy wnuczki. Polityk kojarzony jest z SLD, jednak obecnie jest senatorem niezależnym. Cimoszewicz wcześniej pełnił też m.in. funkcje posła, marszałka Sejmu, szefa MSW i w latach 1996-97 prezesa Rady Ministrów.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: