Anna Grodzka odchodzi z Twojego Ruchu do Zielonych. Buduje mosty na lewicy? Zieloni: Nie współpracujemy z Palikotem

Anna Grodzka złożyła legitymację partyjną Twojego Ruchu - oświadczyła w "Superstacji". Była już posłanka partii Janusza Palikota będzie reprezentować w Sejmie Zielonych. Palikot oświadczył, że oznacza to "poszerzenie działania TR na środowisko Zielonych". Zieloni natomiast zdecydowanie zaprzeczyli doniesieniom o współpracy z Twoim Ruchem.
- Podjęłam decyzję o tym, że wstępuję do partii Zieloni, jednocześnie rezygnując z obecność w partii Twój Ruch - mówi w rozmowie z dziennikarzami Superstacji. - Bardzo się cieszę, że Anna Grodzka będzie poszerzać działania Twojego Ruchu na środowisko Zielonych. Będziemy reprezentowali nie tylko środowiska liberalne lewicowe, to poszerzenie naszej bazy politycznej - tak tę decyzję skomentował lider Twojego Ruchu Janusz Palikot.

Na razie Anna Grodzka pozostanie w klubie parlamentarnym Twojego Ruchu. Jak zaznacza, po to, by "budować mosty na lewicy".

Zieloni to partia polityczna założona w 2004 r. pod nazwą Zieloni 2004. Startowała w większości wyborów od tego czasu albo samodzielnie, albo w koalicji z innymi partiami lewicowymi. W eurowyborach wystartowała w koalicji z Partią Kobiet i socjalistami. Wystawiła listy tylko w 5 okręgach i otrzymała marginalne poparcie.

"Zachowujemy dystans w stosunku do TR i SLD"

Zieloni w oświadczeniu odżegnują się od Twojego Ruchu. "Partia Zieloni nie prowadzi rozmów o współpracy w wyborach z Twoim Ruchem (podobnie jak z SLD). Głównymi partnerami politycznymi dla Partii Zieloni pozostają ruchy miejskie, Partia Kobiet, Polska Partia Socjalistyczna, Młodzi Socjaliści i organizacje ekologiczne. Zachowujemy dystans w stosunku do obydwu ugrupowań na lewo od PO, reprezentowanych w Sejmie: Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Twojego Ruchu" - napisano.

Zieloni zauważają jednocześnie, że między nimi a Twoim Ruchem istnieją "istotne różnice programowe". "Twój Ruch jest ugrupowaniem socjalliberalnym - nurt ten nie jest tożsamy z zieloną polityką, która stanowi podstawę programu naszej partii" - dodano.

"Zieloni mają do odegrania kluczową rolę"

We wcześniejszym komunikacie związanym z decyzją Grodzkiej partia Zielonych cytowała słowa posłanki uzasadniające jej krok: "Zieloni mają dziś do odegrania kluczową rolę. Polsce potrzebna jest szeroka demokratyczna, lewicowa, postępowa koalicja zdolna przeciwstawić się prawicowemu duopolowi: neoliberalno-etatystycznemu blokowi politycznemu PO-PiS. Na rzecz takiej koalicji zamierzam działać".

"Większość społeczeństwa ma już dosyć narastającego, codziennego lęku o swoją przyszłość, jaką niesie neoliberalna polityka społeczna i gospodarcza. Ludzie nie akceptują narastania nierówności i niesprawiedliwości. Ludzie muszą przestać się o to bać" - cytowali Grodzką.

Droga do Sejmu, walka o równe prawa dla osób transseksualnych

Anna Grodzka weszła do Sejmu w 2011 r. z list Ruchu Palikota. Zdobyła mandat w Krakowie uzyskując ponad 19 tys. głosów. W lutym 2012 wstąpiła do partii, a po jej przekształceniu w październiku 2013 r. została działaczką Twojego Ruchu.

Jest pierwszą transseksualną posłanką w polskim parlamencie. 62-letnia Grodzka przeszła, będąc już dojrzałym mężczyzną i ojcem dorosłego syna, operację zmiany płci w klinice w Bangkoku, o czym opowiada film dokumentalny "Trans-akcja". Była prezeską Fundacji Trans-Fuzja, która pomaga osobom transpłciowym.

Grodzka wielokrotnie mówiła w wywiadach, że mając 12 lat sama wybrała sobie imię Ania, jak na chłopca zachowywała się niestandardowo i chciała się bawić z dziewczynkami. Przez lata nie wiedziała jednak, że może zmienić płeć. Zdecydowała się na to po pięćdziesiątce.

W kampanii wyborczej Grodzka zapowiadała m.in. walkę o równe prawa osób transseksualnych i walkę z ksenofobią, homofobią, antysemityzmem oraz wszelkimi przejawami dyskryminacji.

W styczniu ub.r. Ruch Palikota, który wycofał poparcie dla Wandy Nowickiej na stanowisku wicemarszałka Sejmu, chciał by funkcję tę objęła Grodzka. Zgłoszenie tej kandydatury wywołało falę komentarzy, zarówno wśród polityków, jak i mediach. Ostatecznie w głosowaniu Sejm nie zgodził się na odwołanie Nowickiej.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: