"Ograli nas jak dzieci". To treść SMS-a od jednego z polityków PiS po tym, jak Tusk wystąpił o wotum zaufania

O tym, że Tusk zaskoczył opozycję swoim wnioskiem o wotum zaufania, mówiono już po jego środowym wystąpieniu w Sejmie. Wydaje się to potwierdzać SMS jednego z polityków PiS cytowany przez "Rzeczpospolitą". "Ograli nas jak dzieci" - brzmi jego treść. "Gdy 'Wprost' publikował pierwsze nagrania, nikt nie przypuszczał, że PO obroni rząd" - pisze gazeta.
"Gdy 'Wprost' publikował pierwsze zapisy rozmów, nikt nie mógł przypuszczać, że po niespełna dwóch tygodniach PO nie tylko łatwo obroni rząd, ale również rozbije jednoczącą się na fali oburzenia opozycję" - pisze w "Rzeczpospolitej" dziennikarz Paweł Majewski.

PiS nie przewidziało takiego scenariusza

Autor analizy przypomina, że John Godson z Polski Razem Jarosława Gowina nie tylko zagłosował na korzyść rządu, ale też zrzekł się partyjnych funkcji. W tej sytuacji, jeśli Gowinowi nie uda się ściągnąć do swojej partii nikogo z PO czy PSL, jego klub parlamentarny może w ogóle nie powstać. A miał być "przedsionkiem dla polityków mających wystartować za rok ze wspólnych list z PiS" - pisze gazeta. Z jej informacji wynika, że PiS nie przewidziało takiego scenariusza.

Donald Tusk zaskoczył opozycję swoim środowym wystąpieniem w Sejmie, a właściwie złożonym na jego końcu na ręce marszałek Sejmu Ewy Kopacz wnioskiem o wotum zaufania dla swojego rządu. Aby jego gabinet się utrzymał, PO potrzebowała zwykłej większości głosów. Do Sejmu ściągnęła więc wszystkich swoich posłów. Nie głosowało tylko dwóch parlamentarzystów partii.

Jeśli większość nie poparłaby Tuska, jego rząd musiałby się podać do dymisji. Premierowi udało się jednak obronić rząd. Za wotum głosowało 237 posłów, przeciw było 203.

Chcesz wiedzieć więcej o aferze taśmowej "Wprost"? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: