"Polityka": Kaczyński pożyczył 200 tys. zł od Janiny Goss. To jej nazwiska nie chciał ujawnić

200 tys. zł - tyle, zdaniem tygodnika "Polityka", Jarosław Kaczyński pożyczył 2,5 roku temu od Janiny Goss. To jej nazwiska prezes Prawa i Sprawiedliwości nie chciał ujawnić w oświadczeniu majątkowym.
Janinę Goss tygodnik "Polityka" określa mianem "szarej eminencji PiS". To właśnie jej nazwiska Jarosław Kaczyński nie chciał ujawnić, gdy zapytano go o pożyczkę rzędu 200 tys. zł na leczenie matki. Teraz, według "Polityki", prezes Prawa i Sprawiedliwości miał dokonać korekty w oświadczeniu i wyjawić nazwisko wierzycielki.

Kaczyński korektę miał złożyć na prośbę komisji etyki poselskiej, która zajmuje się badaniem oświadczeń majątkowych posłów.

Janina Goss, "szara eminencja"

"Polityka" wyjaśnia, że Goss jest jedną z najbardziej zaufanych osób w otoczeniu prezesa PiS. Jest związana z regionem łódzkim partii, a jej znajomość z Jarosławem Kaczyńskim sięga jeszcze Porozumienia Centrum z początku lat 90.

Piotr Śmiłowicz dwa lata temu we "Wprost" w ten sposób opisywał Janinę Goss: "To postać w łódzkim PiS na poły legendarna. Opinie o niej są niemal jednobrzmiące: Apodyktyczna, konfliktowa, charakteropatka, pociągająca za wszystkie sznurki. To ona układa zawsze listy wyborcze, a zarazem unika obejmowania odpowiedzialnych funkcji. Samotna, nie lubi kobiet. Zdecydowana, dobra organizatorka, bezgranicznie oddana Jarosławowi Kaczyńskiemu".

Goss w 2012 roku została na krótki czas prezesem spółki Forum, wydającej "Gazetę Polską Codziennie". Funkcję objęła po tym, jak większościowy pakiet udziałów spółki przejęła spółka Geranium, której właścicielem jest z kolei Srebrna, powiązana z PiS.

Tajemnicza pożyczka

O pożyczce Kaczyńskiego zrobiło się głośno po publikacji "Newsweeka". Tygodnik opisał sprawę długów prezesa PiS, m.in. wspomniane 200 tys. zł pożyczone od osoby prywatnej. Kaczyński w kilku kolejnych oświadczeniach majątkowych nie pisał, od kogo pożyczył tę kwotę.

Więcej na stronie internetowej tygodnika "Polityka".

Więcej o: