Za taśmami "Wprost" stoją mafia węglowa i Rosjanie? Śledztwo "Pulsu Biznesu"

Według "Pulsu Biznesu" nagranie taśm "Wprost" zlecił zatrzymany wczoraj Marek F., by chronić swoje interesy w branży węglowej. Jest on powiązany z rosyjskim koncernem wydobywczym, ale w tle przewijają się służby i mafia ze Wschodu. - To hipoteza, która jest efektem kilkudziesięciu naszych rozmów z różnymi osobami, weryfikowania dokumentów, kojarzenia dat. Ale to wciąż hipoteza - mówił w Radiu TOK FM Grzegorz Nawacki, wicenaczelny "Pulsu Biznesu".
"Puls Biznesu" w przeciwieństwie do "Wprost" przed dwoma tygodniami nie zdecydował się opublikować nagrań polityków. Jednak od poniedziałku gazeta publikuje wyniki własnego dziennikarskiego śledztwa. Dlaczego tak późno?

- Praca nad takim materiałem nie trwa kwadrans - mówił w Radiu TOK FM Grzegorz Nawacki, zastępca redaktora naczelnego "PB". - To stan wiedzy na 19-20 czerwca, który potem weryfikowaliśmy. W piątek nie mieliśmy wydania, następne ukazało się 23 czerwca. A praktyka jest taka, że najpierw dajemy coś do papieru, a potem do internetu - wyjaśniał.

Co ustalił "Puls Biznesu"? Dziennikarze informacje o podsłuchujących polityków kelnerach powiązali z Markiem F., którego firma SkładyWęgla.pl znalazła się na celowniku CBŚ. Trop prowadzi dalej do Rosji. Wątków jest wiele, spróbujmy je uporządkować.

Wątek 1. Kelnerzy

"PB" przekonuje, że Łukasz N., menedżer sali w restauracji Sowa & Przyjaciele, gdzie dochodziło do podsłuchów, wykonywał je, ale nie zlecał. Według gazety N. miał nagrywać za pieniądze lub w wyniku szantażu. Ma to umożliwiać fakt, że N. parał się niegdyś sprzedażą narkotyków. Dlaczego nagrywano? "Z dużym prawdopodobieństwem było to rutynowe działanie rosyjskich służb, które gromadziły materiał, cele potencjalnego wykorzystania w przyszłości" - czytamy.

Skąd rosyjskie służby? Według gazety N. pracował wcześniej w popularnej wśród polityków restauracji Lemongrass niedaleko Sejmu. Została ona zamknięta, gdy - jak pisze "PB" - służby ostrzegły przed możliwymi podsłuchami. Niepokój wzbudzić miał właściciel lokalu Andrzej Kisieliński, w latach 2000-2005 dyrektor finansowy w polskim oddziale Łukoila, rosyjskiego koncernu naftowego. Miał on później pracować dla Andrija Persona, powiązanego z mafią sołncewską, jedną z największych na świecie organizacji przestępczych. Wątków rosyjskich jest więcej, ale o tym dalej.

Istotne jest to, że - jak miał ustalić "Newsweek" - kelner pracował też w firmie Electus, założonej przez zatrzymanego wczoraj Marka F. "Zatrudnienie mogło być formą zatrudnienia za nagrania" - wskazuje "PB".

Wątek 2. Węgiel

F. jest głównym akcjonariuszem spółki SkładyWęgla.pl, największego dystrybutora węgla w kraju. Za rynkowym sukcesem firmy stoi fakt, że importuje ona surowiec zza wschodniej granicy. Rosyjski węgiel to już 40 proc. rynku węgla opałowego i ważna gałąź eksportu. W polskich kopalniach leżą tymczasem hałdy niesprzedanego węgla, a spółki go wydobywające mają ogromne kłopoty finansowe.

Sprawą zainteresował się rząd. - Będziemy starali się eliminować nieuczciwy import (...), przestrzegać norm jakościowych, aby węgiel polski nie był ofiarą nieuczciwych czy dwuznacznych operacji na węglu importowanym - mówił 6 maja Donald Tusk. Dodał, że zbadać należy dystrybucję węgla, podczas której znacząco rośnie jego cena. Sprawę, zdaniem "PB", Tusk przekazał do MSW kierowanego przez Bartłomieja Sienkiewicza.

W czerwcu premier ogłosił natomiast pomysł stworzenia państwowej sieci składów węgla, co uderzałoby w interesy Składów Węgla F.

Wątek 3. CBŚ w Składach Węgla

Działania MSW szybko przyniosły efekty. 4 czerwca Centralne Biuro Śledcze zatrzymało 10 osób związanych z kierownictwem Składów Węgla. Menedżerom zarzuca się m.in. oszustwa, wyłudzanie podatku VAT, pranie brudnych pieniędzy. Chodzi o ponad 80 mln zł. Co więcej, zdaniem policji sprowadzany z Rosji i Kazachstanu węgiel miał być sprzedawany jako polski, oszukiwano też na jego ilości i jakości.

Według "Gazety Wyborczej" F. utrzymywał, że przed akcją służb dostał od rządu "propozycję nie do odrzucenia": sprzedaż udziałów w Składach skarbowi państwa. Odmówił.

Wątek 4. F.

Według "PB" F. - wchodząc do sektora węglowego - nawiązał relacje z Rosjanami. "Niektóre źródła wręcz twierdzą, że jest tylko oficjalną przykrywką, a w praktyce spółką rządzi zorganizowana grupa przestępcza z Rosji" - czytamy.

Na niejasne powiązania biznesmena wskazuje śledztwo prowadzone przez gdańską prokuraturę. Dotyczy ono kulisów przejęcia Składów Węgla.

Marek F., jeden z najbogatszych Polaków [SYLWETKA] >>>

Według doniesień "PB", wspólnik F. w Składach, firma MM Group, była zadłużona, a dług zabezpieczono w udziałach w Składach i ich znaku towarowym. F. wykupił dług MM Group wobec spółki Energo. Nie zapłacił jednak gotówką, a wykupił dług Energo wobec należącej do Rosjan firmy KTK Polska. Co więcej, zdaniem Energo umowa została sfałszowana i dług wcale nie został uregulowany.

Wątek 5. Rosjanie

"KTK finansowała w dużej mierze działalność Składów, bo udzielała firmie MM Group kredytów kupieckich" - pisze "Gazeta Wyborcza". I sprawdza KTK. Okazuje się, że to jedna z największych firm węglowych z Rosji, której obroty sięgają 500 mln dol.

Dziennikarze nie docierają jednak do śladów wskazujących na powiązania KTK z kremlowskimi oligarchami. Większość akcji spółki należy do miejscowego biznesmena Igora Prokudina, byłego wicegubernatora obwodu kemerowskiego (gdzie znajdują się kopalnie należące do spółki). Zdaniem "GW" Prokudin to "typowy dla prowincji rosyjskiej przedsiębiorca, który doszedł do fortuny dzięki wysokiemu miejscu w nomenklaturze i dobrym stosunkom z miejscową władzą".

Gazeta wskazuje jednak na jego bliską znajomość z Amanem Tulejewem, byłym gubernatorem obwodu kemerowskiego. Po aneksji Krymu miał on dostać miejską nagrodę za "wkład Kuzbasu w ponowne przyłączenie Krymu i Sewastopola do Rosji".

Skąd więc podsłuchy?

Zdaniem "PB" wszystkie te wątki łączą się w spójną całość. Determinacja rządu w ochronie polskiego sektora węglowego i akcja CBŚ podkopują biznes prywatnej spółce związanej z rosyjskimi interesami.

"Postanawiają sięgnąć po armatę i wypuszczają do mediów wcześniej pozyskane nagrania rozmowy ministra Bartłomieja Sienkiewicza i Marka Belki. Cel? Zdyskredytowanie szefa resortu spraw wewnętrznych i wywołanie szoku na polskiej scenie politycznej" - czytamy.

- Może tego już nie pamiętamy, ale w dniu publikacji pierwszych nagrań powszechne były komentarze, że polecą głowy w służbach, bo nie zabezpieczyły polityków przed nagraniem - wyjaśniał w Radiu TOK FM Nawacki, wicenaczelny "PB". - Gdyby ten scenariusz się ziścił, mielibyśmy reorganizację w służbach, w MSW, co skutecznie zablokowałoby działania przeciwko Składom Węgla - zaznaczył.

Wątpliwości

W dzisiejszej publikacji "PB" nieco dystansuje się od wątku rosyjskiego. "Nie jesteśmy w stanie ustalić, czy publikacja taśm jest pomysłem Marka F. na uratowanie biznesu, czy elementem większej operacji służb specjalnych" - czytamy.

Pojawia się też pytanie: czy faktycznie w ochronie swoich interesów ryzykowałby uderzenie w rząd dużego europejskiego kraju, które musiałoby przecież spotkać się z kontrakcją (i się z nią spotkało)?

Państwo będzie handlować węglem? Jak?

O hipotezy "PB" zapytaliśmy Joannę Solską, dziennikarkę "Polityki". - Nie umiem ocenić wiarygodności tych informacji - przyznaje Solska. Wskazuje na wielość wątków i niejasną przeszłość F. Zauważa też, że sprawa węgla nie jest oczywista. - Przecież import węgla z Rosji nie jest nielegalny. Ale już sprzedaż importowanego węgla jako polskiego wymaga sfałszowania polskich dokumentów - wskazuje.

Jednak jej największą wątpliwość budzi rządowy pomysł uregulowania dystrybucji węgla i związane z tym zagrożenie dla F. - Na razie nie stało się nic, nie wprowadzono żadnego przepisu, który uniemożliwiałby import węgla skądkolwiek. Tu działa tylko cena - wyjaśnia. - Gdy usłyszałam, że premier powiedział, że teraz państwo będzie handlować węglem, zadałam sobie pytanie: jak on to zrobi? Przecież jest rynek, UOKiK, to wszystko nie trzyma się kupy. Państwo nie może po prostu zabronić importu węgla, jeśli on jest tańszy - mówi.

Solska: O mafii węglowej wiemy niewiele

Jednak sam wątek mafii węglowej nie jest przez to spalony, zwłaszcza, że afery związane z tym sektorem wielokrotnie wstrząsały polityką. - Z góry niczego nie można skreślać. Wbrew pozorom o mafii węglowej wiemy niewiele. Wiemy, że ten handel odbywa się dziwnie, ale to się dzieje od ponad 20 lat. Zdumiewające, że nikt się temu wcześniej nie przyglądał - przyznaje Solska.

- To hipoteza, która jest efektem kilkudziesięciu naszych rozmów z różnymi osobami, weryfikowania dokumentów, kojarzenia dat - mówi o tekstach "PB" Nawacki. - Ale to wciąż hipoteza - zaznacza.

Więcej o:
Komentarze (22)
Za taśmami "Wprost" stoją mafia węglowa i Rosjanie? Śledztwo "Pulsu Biznesu"
Zaloguj się
  • moyokoyani

    0

    Mafia węglowa i Papuasi uhahahaha :-)))

  • Piotr Kozar

    0

    Baju baju. Przedstawcie jeszcze taśmy z nagranymi rozmowami wielkich patriotów z PiS to uwierzę że to "Rosjanie i mafia węglowa". Tonący brzytwy się chwyta. Tragedią jest tylko to że w Polsce nie ma żadnego ugrupowania które można przeciwstawić obecnej watasze sejmowej.
    Dwa liczące się ugrupowania polityczne to zwykłe cwaniaczki mające w dupie społeczeństwo, oraz szowiniści narodowo-katoliccy. Wybór jak w radzieckiej restauracji. Dawno temu za czasów mojej wczesnej młodości rozbawił mnie skecz radiowy w którym sekretarka dyrektora proponowała jego gościom coś do picia, oczywiście jak to w komunie wyboru nie było, więc pytanie brzmiało "dla kogo herbata, a dla kogo herbata?".

  • leming27

    0

    Podpowiedz dla panów aby sie tak nie męczyli, do rozwiązania zagadki podsluchow:
    pl.wikipedia.org/wiki/Matrioszka
    www.google.pl/search?q=matrioszka&es_sm=122&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=K-mrU66ZJM3n7Abg1ICgBg&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1366&bih=667#q=matrioszka&tbm=isch&imgdii=_

  • Darek Żak

    0

    skoro to mafia rosyjska to czemu tusk klękał przed putinem po wypadku tupolewa i od kiedy on taki mądry jak macierewicz pokazywał dowody na to że to nie był wypadek to tusk zaprzeczał a teraz co nawrócił się bo co duchy z tupolewa zaczęły go straszyć

  • aghrra

    0

    Wiedziałem że Tusk uwierzy w zamach smoleński

  • 31.februarius

    Oceniono 4 razy 4

    Jeśli to prawda, to ten Falenda jest gorszy niż brzoza!
    Na stos z nim (nią)!

  • kain_brat_abla

    Oceniono 9 razy -3

    Kiedyś babcie straszyły żelaznym wilkiem, teraz płemieł straszy wątkiem rosyjskim.

  • jjt23

    Oceniono 13 razy 1

    Kacapskie macki sięgają wszędzie. Jak nie mordują to podsłuchują!

  • Maria Nowak

    Oceniono 9 razy 7

    To jest nie wykluczone że Halemba handluje węglem byle jakiej jakości z mafią Rosyjską a Polakom wciska że to jest Polski węgiel i sprzedaje go drożej a ta różnica ceny między zakupem a sprzedażą idzie na konto Halemby i to są milionowe sumy i tym sposobem cwaniak młody oszukuje nasze państwo a żeby bylo weselej to firmę otworzył na Cyprze aby podatków nie płacić w Polsce tylko ją okradać, wszyscy tacy milionerzy powinni być dokładnie sprawdzani .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX