Taśmy "Wprost" o Schetynie: "Boję się, że Grzesiu się odwinie", "Wszystkich terroryzował, za mordę trzymał"

Taśmy z nielegalnych podsłuchów serwowane nam przez tygodnik "Wprost", oprócz zaznajomienia nas z upodobaniami kulinarnymi polityków i ich zdolnościami werbalnymi, potwierdzają jeszcze jedną tezę. Grzegorz Schetyna to największy wewnętrzny wróg władającej obecnie Platformą frakcji. Wróg wyśmiewany i wykpiwany, ale cały czas uważany za niezwykle groźnego. Świadczą o tym rozmowy Radosława Sikorskiego, Jacka Rostowskiego i Pawła Grasia.
Grzegorz Schetyna, który w niektórych wtajemniczonych politycznie środowiskach określany jest złowieszczym mianem "no mercy" (bez litości), może mieć w ostatnich tygodniach co najmniej dwa powody do zadowolenia.

Dlaczego mamy podejrzewać PiS o lepsze praktyki, jeśli pamiętamy taśmy Berger, prowokacje służb wobec Leppera? [BLOG] >>>

Pierwszy jest oczywisty - kłopoty działaczy PO, którzy odstawili go na boczny tor polityki, mogą przecież jemu dać wiatr w żagle i stworzyć okazję do powrotu do pierwszej ligi. Ale jest też coś, co jeszcze bardziej może łechtać poturbowaną polityczną ambicję. Jego partyjny oponenci cały czas mają go za ważnego polityka, który wciąż im zagraża. Nie bez powodu o Schetynie na podsłuchanych rozmowach mówią zarówno Sikorski z Rostowskim, jak i Paweł Graś.

"On jest z żulii lwowskiej"

- Boję się, że Grzesiu się odwinie - dzielił się swoimi obawami szef dyplomacji z byłym ministrem finansów. - On może cicho siedzieć. Ale co on może potencjalnie? - dopytywał Rostowski. - Wiesz co, ja rozmawiałem o tym z Donaldem. On... Znaczy teraz może cicho siedzieć, czekać, aż Donaldowi powinie się noga, czyli dokładnie to, co mógł robić od lat, tylko na niższym poziomie - wyjaśnia Sikorski. - Głupia decyzja o niekandydowaniu, bo przecież jakby kandydował, to by dostał 40 procent i byłby kimś - dodaje, wspominając wycofanie się Schetyny z wewnętrznych wyborów przeciwko Tuskowi.

Szef naszej dyplomacji, koniec końców, miał ponoć uspokoić atmosferę stwierdzeniem o Schetynie: - On jest z żulii lwowskiej.

Schetyna na czele PO? Bez szans

Do byłego wicepremiera w swojej rozmowie z szefem Orlenu Jackiem Krawcem odnosił się też były rzecznik rządu Paweł Graś. Podczas rozmowy o europejskich aspiracjach Donalda Tuska i związanym z tym niebezpieczeństwem rozpadu Platformy Obywatelskiej Graś mówił: - Nie widzę, kim by to można było utrzymać, bo już Grzegorz to na pewno nie, w ogóle na to nie ma szans. Zresztą, to widać po tym Dolnym Śląsku, jak tam, ku..., ludzie odetchnęli, stary, jakby się z kolan podnieśli, jakby ich z jakiejś, ku..., niewoli egipskiej wyprowadzić, tak ich wszystkich tam terroryzował, za mordę trzymał, że teraz nawet jego zwolennicy oddychają z ulgą, że się skończyło, jak się skończyło - charakteryzował wicepremiera.



Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (104)
Taśmy "Wprost" o Schetynie: "Boję się, że Grzesiu się odwinie", "Wszystkich terroryzował, za mordę trzymał"
Zaloguj się
  • fukolt

    Oceniono 2 razy 2

    ***Szef naszej dyplomacji, koniec końców, miał ponoć uspokoić atmosferę stwierdzeniem o Schetynie: - On jest z żulii lwowskiej.***

    Tym miał uspokoić ? Dobre.

  • a.k.traper

    Oceniono 1 raz 1

    Pisałem już dawno, że D. Tusk powinien stawiać na G. Schetynę, gdyby za mordę trzymał to mniej chwiei w tym rządzie by było a więcej konkretów.
    Zarządzanie to konkretne działania a nie zebranie wspólnoty.

  • bakcyl10

    Oceniono 2 razy 2

    Lepiej być z żulii lwowskiej niż takim dupą po ziemi ministrem co to 4 czerwca "robił laskę" czarnemu Prezydentowi.

  • matitalolo

    Oceniono 1 raz 1

    To nie żulia to obszczymury.

  • matitalolo

    Oceniono 2 razy 0

    Dwóch zamordystów w PO to zbyt wiele ? Właśnie dlatego, Schettino powinien zostać przywódcą Peło, zby zmierzyć się z innym zamordystą z pisu Jarosławem K. Dwóch wartych siebie zamordystów. Każdy z nich chce być dyktatorem.

  • jan.w2

    Oceniono 6 razy -2

    Tak to jest, jak durny ludek nie korzysta z jako takiej możliwości odrywania zakazanych mord od koryta co cztery lata. Pozwolenie na rządy jednej bandy dłużej niż jedna kadencja skutkują zawiązaniem się mafijnych układów. Durny Polandyjski ludek myślał, że nic gorszego od talibo PiSdzielców już ich nie może spotkać i mocno się zdziwił i jeszcze będzie miał zapewne okazje do zdziwienia..

  • 2-julita

    Oceniono 2 razy 2

    ciekawe czym szantażował ??????????????????????

  • ulanzalasem

    Oceniono 5 razy 3

    1. Tusk nawet przez publicystów Polityki uważanych przez drugą stronę za sprzyjających rządowi został uznany za kogoś na wzór Kaczyńskiego w PiSie. Dzisiaj Tusk rządzi sam, kiedy Platforma wygrywała w sondażach kiedy była wyraźnie daleko przed innymi wokół Tuska było wielu ludzi których się pozbył, znacznie osłabił ich pozycję.
    To niebezpiecznie nie tylko dla Polski, rządu, ale także samej PO bo jak się Tusk przeje wyborcom to będzie po Platformie ;)
    2. Taśmy pokazują nie tylko prostackie zachowanie polityków, ale przede wszystkim bezgraniczną arogancję, poczucie bezkarności, butę, pewność że są bezkarni. Tutaj Nowak próbuje załatwić żonce zakończenie kontroli przez US, tam Sienkiewicz na prośbę Tuska (bo sam się przysłał...) że gdyby były problemy, gdyby jednak nie było lekkiego odbicia w gospodarce to...pomożecie ? Pomożemy! A co tam niezależność, apolityczność NBP...
    3. Taśmy są nagrywane nielegalnie ? To jest dobro wyższe, tutaj widzimy jak można w bardzo łatwy sposób nadużywać władzy. Nie chodzi o posadę dla synka w miejskim urzędzie, ale o to że premier chce przy pomocy szefa NBP wygrać wybory. Można źle oceniać np. zwycięstwo PiSu, ale nie można do wygranej wykorzystywać NBP! Niezależnie kto przyszedłby z taką prośbą, to szef NBP powinien wyjść oburzony i więcej takiej osobie nie podać ręki...a było zupełnie inaczej.
    Jakie jest tłumaczenie ? Przecież Belka tego nie zrobił...ale liczy się zamiar, a nie zrobił bo na szczęście mamy malutką poprawę gospodarczą, ale gdyby było inaczej to Belka miał pomóc. Także zapisy w ustawie...nie liczy się kiedy zaczęła się praca, odpowiednie zapisy mogą się pojawić od razu, mogą na samym końcu prac więc sama data nie ma aż takiego znaczenia. O wielkiej kompromitacji ministra MSWiA nie warto wspominać, jak taki człowiek który dzisiaj na pewno nie ma autorytetu może próbować dalej kierować służbami ?!
    Gdyby władza tak zachowywała się w stosunku do obywateli, tak zdobywała wiedzę to można się oburzyć, ale tutaj mamy pewne dobro wyższe, dobro wszystkich obywateli, bo dzisiaj mamy poprawę koniunktury, ale co będzie jutro ? Co będzie jak przyjdzie inna partia, inny rząd i oni też będą chcieli zmieniać prawo, wykorzystywać w instrumentalny sposób NBP dla własnych korzyści ? Nie może być taryfy ulgowej dla Platformy i Tuska.

  • 2-julita

    Oceniono 3 razy 3

    PODOBA MI SIĘ SŁOWO MURZYŃSKOŚĆ
    ale wstyd , ale prostactwo , ale chamstwo

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX