Dlaczego politycy PO chodzili właśnie do restauracji Sowy? "Newsweek": Ściągnął ich tam menedżer lokalu. Znali się wcześniej

Według informacji tygodnika to wcale nie świetne menu serwowane przez kuchnię w restauracji Sowa & Przyjaciele, ani nawet VIP roomy z niezależnym wejściem na tyłach budynku - przekonały czołowych polityków związanych z PO do częstego bywania w lokalu na Mokotowie. Miał ich do tego namówić zatrzymany w sprawie nielegalnych podsłuchów menedżer, który wcześniej pracował w odwiedzanym przez polityków klubie Lemongrass.
Według informacji "Gazety Wyborczej" w związku z tzw. aferą podsłuchową zatrzymano m.in. menedżera restauracji Sowy - Łukasza N. Jak donosi teraz "Newsweek", mężczyzna już w przeszłości miał mieć kontakty z wierchuszką Platformy Obywatelskiej. Pracował bowiem w nieistniejącym już stołecznym klubie Lemongrass, w którym m.in. wyborcze zwycięstwo w 2011 roku świętowali Radosław Sikorski, Grzegorz Schetyna i Sławomir Nowak.



Mało tego, jak podaje "Newsweek", to właśnie Łukasz N. miał wysyłać politykom Platformy SMS-y, w których zapraszał ich do nowego lokalu, w którym podjął pracę, czyli restauracji Sowa & Przyjaciele właśnie.

Czy jego zachowanie mogło być częścią zaplanowanej wcześniej akcji, w której ofiarami nielegalnych podsłuchów padli czołowi polscy politycy? To zapewne wyjaśni toczące się śledztwo.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (112)
Dlaczego politycy PO chodzili właśnie do restauracji Sowy? "Newsweek": Ściągnął ich tam menedżer lokalu. Znali się wcześniej
Zaloguj się
  • wopik6

    0

    "Przyjaciele" pewnie za wschodniej granicy

  • zbikowel

    0

    Zobaczymy co się okaże jak się okaże,że ....

  • Marek Paczkowski

    0

    Czas pozbyc sie tej rozpsanej bandy politykow,jeden z rzadu twierdzi,ze polskie panstwo faktycznie nie istnieje!a przeciez to on jest jego wysokim przedstawicielem,drugi oszukuje to
    panstwo na podatkach!Ci z opozycji niczym sie nie roznia i robic beda bezkarnie to samo jak
    dorwia sie do koryta.Trwac beda w sejmie wiecznie sklad jego trzeba wymienic,moze podziala
    powszechny bojkot wyborw.Nowa partia nie powstanie jesli nie zostanie zniesione finansowanie partii z budzetu panstwa-bledne kolo zamyka sie niestety i on o tym wiedza.

  • giancarloregio

    Oceniono 1 raz 1

    a może jakby to się nazywało "Sala dla nadzianych wybranych", "zamiast VIP room'y" to tych podsłuchów by nie było?

  • aa_6

    0

    Najważniejsze jest oczywiście ustalenie, dla kogo pracuje Łukasz N. Czy wespół z byłym majorem BOR-u, mającym dobre kontakty z jednym z posłów, dla wewnętrznego wroga D. Tuska czy też dla zewnętrznego? I czy to oni przekazali taśmy osławionemu Myszorowi? Kim w ogóle jest ten ostatni?! Newsem jest to, że restauracja pana Sowy jest zarejestrowana w budynku należącym do Federacji Rosyjskiej, jak można przeczytać na forach (sic!).

  • ad2009

    0

    Skoro zapraszal - to chyba jedli i pili za friko...
    I wszyscy zamieszani byli zadowoleni

  • lisa2

    0

    "To menadżer..."

    Od tego jest i był skuteczny. Do tego musiał mieć dobrą kuchnię.

    Czyżby gazeta.pl chciała doprowadzić do sytuacji, w której żadna restauracja nie powinna przyjmować żadnych polityków i osób ze świecznika? - to byłby krach finansowy wielu knajp.

  • bah28330

    0

    Dlaczego polskie państwo jest destabilizowane? Odpowiedź jest tylko jedna.
    Bo te barany zamiast rozmawiać w gabinetach, pognali do knajpy nażreć się (najczęściej za państwowe pieniądze), gdzie podsłuchiwał ich przez rok jakiś barman.
    To się w pale nie mieści jak niekompetentni ludzie nami rządzą.
    Wicepremiera, minister MSW, Szef CBA, prezes NBP, prezes NIK - oni wszyscy rozmawiali o ważnych sprawach w knajpie.
    Żałosne.

  • czechy11

    Oceniono 2 razy 2

    Tylko uczciwa i rzetelna decentralizacja państwa- odebranie tysięcy zbędnych decyzji z e szcebla centralnego z Warszawy sposoduje w tym kraju znormalnienie państwa. Obecnie Warszawa żyje z koneksji kontaktów nieformalnych spotkań itd. W Warszaswie decyduje się juz preawie o tym jaki papier toaletowy ma być w terenie. To jest drugi PRL BiS. Decentralizacja umożliwi stworzenie alternatywnych ośrodków opiniotwórczych ząłmie monopol na informację i doprowadzi państwo do normalności.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX