"Dawno nikt nie nakłamał tak, jak dziś Tusk". "Zamknąć Sowa i Przyjaciele. Pełno pluskiew..." [KOMENTARZE]

Poważnie i ironicznie, formułując ciężkie zarzuty lub bagatelizując sprawę - politycy komentują sprawę podsłuchów ujawnionych przez "Wprost". Zebraliśmy najciekawsze wypowiedzi z telewizji i mediów społecznościowych.
Janusz Palikot wprost atakuje szefa rządu. - Dawno żaden człowiek nie nakłamał tak wiele, jak dzisiaj premier polskiego rządu. Minister Sienkiewicz ma wyjaśnić, czy minister Sienkiewicz prawidłowo postępował. To nam proponuje Donald Tusk. Nic już nie zostało z Donalda Tuska z 2005 roku, gdy wstępowałem do PO - ocenił po konferencji premiera. O kłamstwa oskarżył też Donalda Tuska Mariusz Antoni Kamiński z PiS. - Premier kłamie, nikt mu już nie uwierzy - powiedział. - Najważniejsze jest, by Donald Tusk przestał być szefem rządu - dodał.

Dymisja to naturalna kolej rzeczy

Gorące reakcje wzbudził też fakt, że Donald Tusk nie zdecydował się na zdymisjonowanie Bartłomieja Sienkiewicza - jednego z głównych bohaterów afery podsłuchowej. - Donald Tusk idzie w zaparte. Broni swojego bliskiego współpracownika ministra Sienkiewicza. Rzeczą naturalną powinna być dymisja niesfornego ministra. W ten sposób premier tak naprawdę broni siebie - ocenił Zbigniew Ziobro z Solidarnej Polski.

Do sprawy odniósł się też na Twitterze Leszek Balcerowicz.



Wotum nieufności dla rządu

- Doszło do niezwykłych i bulwersujących wydarzeń, które wskazują na to, że w Polsce łamane jest prawo - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. W Polsce postępuje rozkład aparatu państwowego, fatalny jest stan finansów publicznych, a sytuacja inwestycji, w tym bardzo ważnych dla bezpieczeństwa energetycznego państwa, jest bardzo trudna - ocenił prezes PiS.

- Te informacje, łącznie biorąc, pokazują, że władza permanentnie oszukuje społeczeństwo, bo przecież wszystkie doniesienia o rzeczywistym stanie finansów czy inwestycji są ukrywane. Doszło do sytuacji, w której można podsłuchiwać co najmniej przez rok najważniejszych ludzi w państwie - zaznaczył. W związku z tym zapowiedział też wotum nieufności dla rządu.

Szef PSL Janusz Piechociński podkreślił, że "nie chce brać udziału w scenariuszach, które są zwoływane ad hoc i potęgują zamęt." - Sprawa jest pierwszej wagi, bardzo poważna. Apeluję do wszystkich, by bardzo poważnie i nie na gorąco reagować - dodał. Pytany, czy ludowcy przed środowym posiedzeniem władz partii wyrażą swoje stanowisko w sprawie zapowiadanego wniosku o wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska odpowiedział: "żadnych deklaracji nie składam".

Strategia Tuska: Palić głupa

Po konferencji opozycyjni politycy nie oszczędzają premiera. Serię wpisów zamieścił na Twitterze Joachim Brudziński z PiS.



Zamknąć restaurację!

Nie zabrakło też bardziej ironicznych i żartobliwych komentarzy. Celuje w nich satyryczny profil ASZ Dziennik. Na Twitterze ASZ Dziennik opublikował wpis:



Przemysław Wipler postuluje natomiast, by zamknąć restaurację, w której podsłuchiwano polityków.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS