"Sienkiewicza o 15:30 już nie będzie. Belka nie poda się do dymisji, a jego odwołanie jest praktycznie niemożliwe" [PUBLICYŚCI]

Kto zapłaci za aferę z taśmami "Wprost"? - O 15:30 min. Sienkiewicza już nie będzie. Moim zdaniem Marek Belka powinien podać się do dymisji, ale widać, że tego nie zrobi - ocenił w TOK FM Michał Krzymowski z "Newsweeka". Ale wg Pawła Lisickiego dymisja szefa MSW nie załatwia sprawy. - Uważam, że cały rząd powinien podać się do dymisji - uważa szef tygodnika "Do Rzeczy".
Michał Krzymowski z "Newsweeka" nie ma wątpliwości, że jeszcze dziś min. Bartłomiej Sienkiewicz zapłaci stanowiskiem za aferę z nagraniami opublikowanymi przez tygodnik "Wprost". - O 15:30 ministra już nie będzie - podsumował. Godzina podana przez dziennikarza jest nieprzypadkowa, bo o 15 ma się rozpocząć zapowiedziana już w sobotę konferencja prasowa premiera Donalda Tuska.

Znacznie bardziej skomplikowana wydaje się sytuacja drugiego głównego bohatera nagrań. - Moim zdaniem Marek Belka nie poda się do dymisji. To widać już po niedzielnym oświadczeniu przekazanym przez Narodowy Bank Polski. Według mnie dymisja byłaby wskazana. Bo bez względu na to, czy ktoś lubi PiS czy nie, nie może być tak, że prezes NBP bierze udział w akcji powstrzymywania zmiany władzy - ocenił Krzymowski w "Poranku Radia TOK FM".

A jeśli prof. Belka sam nie zechce pożegnać się ze stanowiskiem, jego odwołanie jest praktycznie niemożliwe. - Bo w grę wchodzi praktycznie tylko kłamstwo lustracyjne albo przestępstwo udowodnione prawomocnym wyrokiem sądu. A nie mamy do czynienia z taką sytuacją.

Tak nie powinien zachowywać się strażnik niezależności NBP

Odejścia Marka Belki ze stanowiska prezesa banku centralnego chciałby też Paweł Lisicki. Bo dyskwalifikuje go angażowanie się "w pewien układ polityczny". - I to zaangażował się podwójnie. Jak wynika z rozmowy, mógł się zgodzić na operację polegającą na podtrzymaniu przy władzy partii rządzącej. A po drugie, zaangażował się w sprawy personalne, próbując wymóc zmianę na stanowisku ministra finansów - mówił redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy".

Ale nawet dymisja prezesa NBP nie zaspokoi apetytów Lisickiego. - Uważam, że rząd powinien podać się do dymisji. To, co omawiano podczas spotkania Sienkiewicz - Belka, oznacza przekroczenie demokratycznych reguł.

Więcej o: