Rulewski: Rozumiem gwizdy na pogrzebie gen. Jaruzelskiego. Nie przysługiwały mu honory dla głowy państwa

- Organizatorzy uroczystości pogrzebowych powinni policzyć racje tych, którzy z rąk generała Wojciecha Jaruzelskiego doświadczali katuszy i śmierci. Generałowi nie przysługiwały honory dla głowy państwa i wybitnego Polaka. Rozumiem tych, którzy gwizdali na jego pogrzebie - powiedział w ?Kontrwywiadzie? RMF FM były opozycjonista, dziś senator PO, Jan Rulewski.
"Generał. Wojciech Jaruzelski w rozmowie z Janem Osieckim". Przeczytaj książkę >>

- Jak się panu podoba ta wolność, która z honorami kładzie do grobu generała Jaruzelskiego? - zapytał senatora PO prowadzący audycję Konrad Piasecki. - [To - red.] chyba jakieś nieporozumienie. Pomieszano funkcję pogrzebu wojskowego i pogrzebu polityka. Generał Jaruzelski od wielu, wielu lat, czyli co najmniej od 1980 roku, był wyłącznie politykiem. Zatem nie przysługiwały mu, z punktu widzenia jego osiągnięć, żadne honory głowy państwa, czy też wybitnego Polaka - powiedział Rulewski.

Jak dodał, nie podobało mu się miejsce pochówku generała, czyli warszawskie Powązki. I przyznał, że rozumie gwizdy na jego pogrzebie. - Nie jest tak, że to są gwizdy, które urągają powadze pogrzebu i powadze śmierci? - dopytywał Piasecki. - Ktoś sprowokował do tych wydarzeń. Ludzie - powtarzam - mają prawo do godności. Oczywiście generał Jaruzelski ma prawo do godnego pochówku. Ale ci, co to organizują, muszą liczyć racje tych, co z rąk generała Jaruzelskiego doznawali różnego rodzaju katuszy - aż do śmierci włącznie - powiedział Rulewski.

"Nie ma PO, jeśli jest tylko Tusk"

Pytany, dlaczego jego zdaniem twórcy stanu wojennego umierają dzisiaj na szpitalnych łóżkach, a nie w więziennych celach, senator stwierdził: - Nie stawiają się na wezwania sądu, a bywają na wczasach czy jakichś konwentach wyborczych...

Rulewski dodał, że fakt, iż nie osądzono osób takich jak Jaruzelski to efekt "kontraktu okrągłego stołu". - Takich kontraktów nie podnosi się do roli bohaterstwa - powiedział. - Kontrakt okrągłego stołu należało po pewnym czasie aktualizować, sięgnąć do właściwej oceny komunistycznych rządów - dodał.

Polityk odniósł się w rozmowie z Piaseckim także do sytuacji w Platformie. - Widzę oznaki bonapartyzmu w PO - stwierdził. Pytany, czy jest możliwe istnienie PO bez Tuska, odparł: - Nie ma PO, jeśli jest tylko Tusk. Widzę dużo osób, które mogłyby Tuska zastąpić.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS 

Więcej o: