Niemiecka prasa ostro o Merkel. "Hucpa kanclerz szokuje politycznych obserwatorów"

Niemieckich komentatorów prasowych zajmuje brak jednoznacznego poparcia Angeli Merkel dla kandydatury na szefa Komisji Europejskiej byłego premiera Belgii Jeana-Claude´a Junckera.
"Münchner Merkur" z Monachium zauważa, że "hucpa kanclerz, która najwyraźniej wątpliwości Wielkiej Brytanii i Holandii uznała za własne, szokuje politycznych obserwatorów. Jest jasne: Radzie Europejskiej nie wolno jako instytucji tak z rękawa wyczarowywać własnego kandydata. Lecz ten, kto trzy dni po wyborach ignoruje wszelkie debaty prowadzone w czasie kampanii wyborczej, widocznie nie zrozumiał kluczowego przesłania obywateli przy urnach wyborczych."

- W całej Europie powiększyło się grono populistycznych sceptyków. Wśród nich jest wielu prawicowych głupców, ale jeszcze więcej zwykłych obywateli, dla których wspólnota europejska nie jest dostatecznie przejrzysta i za bardzo wymyka się spod kontroli. Czują się oni ze swym bezprzedmiotowym sceptycyzmem niezrozumiani przez polityków. Działania przywódców państw potwierdzają to ex post - komentuje gazeta.

"UE pozostaje jak zawsze nieprzejrzysta"

"Nordwest-Zeitung" z Oldenburga podkreśla z kolei, że "odmowa niemieckiej kanclerz zaangażowania się w Radzie szefów państw i rządów na rzecz kandydatury Junckera jest niczym innym, jak tylko zwodzeniem wyborców".

- To, że premier Wielkiej Brytanii ma zastrzeżenia wobec kandydatury Junckera, obawiając się, że mógłby on być zanadto wpływowy, to jedna strona medalu. Inna to fiasko niemieckiej kanclerz. Jeśli uważa ona, że kandydat nie ma stosownych kompetencji, to wyborcy powinni się o tym dowiedzieć przed wyborami. UE pozostaje więc jak zawsze nieprzejrzysta. Tylko że w ten sposób mnoży się alarmująco liczba sceptyków - pisze autor.

"Obywatele mieli wrażenie, że to oni rozstrzygną, kto będzie przewodzić KE"

"Schwaebische Zeitung" z Ravensburga podkreśla, że "prawo do nominowania przewodniczącego Komisji mają przywódcy rządów, a nie Parlament." - Merkel konsekwentnie upiera się przy tym. Jednakże obywatele idąc do urn, mieli inne wrażenie, a mianowicie, że to oni mieli rozstrzygnąć, kto będzie przewodzić Komisją Europejską. Formalnie to się wprawdzie nie zgadza, ale prawie wszystkie partie brały w tym udział, ponieważ w demokratycznej Europie jest to absolutnie słuszne - czytamy.

"Saechsische Zeitung" z Drezna podsumowuje natomiast: "Wszystko teraz toczy się dawnym torem - rozpoczyna się dochodzenie do kompromisu. Juncker wydaje się być prawdopodobnie tylko kartą przetargową, nawet jeśli Parlament Europejski za nim optuje".

- Dobrą wiadomością w tym wszystkim jest to, że chodzi o dużo więcej niż najwyższe stanowisko. Wyborcy w wielu krajach napędzili rządzącym takiego strachu, że wzrosła presja zmian - dodaje gazeta.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''





Więcej o:
Komentarze (43)
Niemiecka prasa ostro o Merkel. "Hucpa kanclerz szokuje politycznych obserwatorów"
Zaloguj się
  • meinchard

    0

    Gdy nia sie rozleci powstanie Pakt Rosyjsko- Niemiecki i powstanie potezne mocarstwo Gospodarcze i militarne bo nie ma innej alternatywy a to wiadomo co to znaczy nawet UsA sie tego boi a najwiecej na tym straci kto pomysl i to wiesz

  • aghrra

    Oceniono 2 razy 2

    Brukselskie unijne świnie gryzą się o koryto

  • szympansjera

    Oceniono 2 razy 2

    "Wielu prawicowych głupców".

    Nie, meine Damen und Herren. Głupcy są po każdej stronie, wszędzie, niezależnie od lokalizacji, w każdym narodzie i społeczeństwie. Problemem jest to, że ci głupcy znaleźli kolejnych głupców, którzy uwierzyli w brednie tych podłych i cynicznych głupców-polityków i wybrali ich jako swoją reprezentację. W ten sposób głupota koci się trafiając do tego rodzaju instytucji.

    Pytanie o to, kto jest gorszy - głupcy prawicowi czy lewicowi jest pytaniem bez odpowiedzi.

  • veehoora

    Oceniono 2 razy 2

    Szef Komisji Europejskiej to JEDYNY istotny stołek w eurokołchozie. Może on promowac wybrane firmy, inne niszczyć. I KE to właśnie robi. To samo może robić z całymi państwami (nowi członkowie).
    Dlatego własnie Polsce proponuje sie kompletnie nieistotny stołek szefa unijnej dyplomacji. Mamy poprzeć kandydata wysuwanego przez Niemcy. I znowu damy się najpierw ograć, a potem okraść.

  • supertlumacz

    Oceniono 3 razy 1

    Pamiętacie jak wyciszano związki AM z Polską? Nawet te najbardziej niewinne jak udział w letnich obozach naukowych dla chemików w okresie NRD. A przecież ładna blondynka zwracała powszechną uwagę mimo że dostęp do niej utrudniał profesor Joachim Sauer dla którego była nie tylko asystentką...
    A ukrywanie ogólnokrajowego zwycięstwa w olimpiadzie języka angielskiego ii wyjazdu do Moskwy w nagrodę?
    A dziadek Kazimierczak (?) z Gdańska?

    Te wszystkie fakty były bardziej niezwykłe dla Niemców w NRD niż dla Polaków z PRL. Niemcy nie organizowali pociągów przyjaźni do ZSRR, a Polacy tak....

    Rzeczywiście, ma wspólne korzenie z Tuskiem ale nie są to korzenie niemieckie.

    DT mnie zawiódł. Uwierzyłem w jego niemieckie korzenie i głosowałem na niego. A przecież Niemców przy Okrągłym Stole nie było....

  • supertlumacz

    Oceniono 1 raz -1

    Wydaje mi się że nad AM zaczynają gromadzić się czarne chmury skoro nawet DW ośmiela się się używać żydowskiego słownictwa wobec jej osoby.

    Czy dotrwa do końca kadencji czy przedterminowe wybory?

    Niemcy zbyt wystraszeni aby zgłosić wniosek o wotum nieufności?
    thepolishreview.co.uk/index.php/nie-lubie-poniedzialkow/976-masakra-w-odessie-czyli-jak-banderowcy-pielegnuja-tradycje.html
    komentarz #1

  • jajojara

    Oceniono 3 razy -3

    polaczek nie daruje swojakowi sukcesu. zarznie go sam. polaczek potrafi.

  • jajojara

    Oceniono 1 raz 1

    Merkel i Niemcy decyduja, a polacy kaczynscy nie maja nawet kwaczenia glosu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX