Mieli kiepskie miejsca, ale i tak zdobyli mandat. Zobaczcie cichych bohaterów eurowyborów

Cichymi zwycięzcami eurowyborów są kandydaci, którzy mieli słabsze miejsca na listach, ale i tak mogą być pewni mandatu. Udało im się zdobyć bardzo dużo głosów i przeskoczyć rywali z lepszych miejsc. Zobaczcie, kim są.
Najlepszym przykładem jest Zbigniew Kuźmiuk. Startował z 4. miejsca, a z tego okręgu PiS może zdobyć tylko 1 mandat. Jego sytuacja wydawała się kiepska. Jednak zdobył prawie 70 tys. głosów, więcej niż razem pierwsi trzej kandydaci na liście PiS.

Kuźmiuk zaczynał karierę w PSL, był posłem, marszałkiem województwa mazowieckiego, a w 2004 r. został wybrany na europosła ludowców. W 2006 r. został usunięty z partii i utworzył Stronnictwo "Piast", z którego wkrótce odszedł do PiS, z ramienia którego w 2011 r. został posłem.

Piąty w Warszawie

Trochę łatwiejsze zadanie miał Marek Jurek, kandydował z trudniejszej pozycji - 5. miejsca - ale w Warszawie PiS mógł liczyć na dwa mandaty, więc szanse na mandat były większe. Najwięcej głosów na liście zdobyła jedynka PiS - Zdzisław Krasnodębski, ale Marek Jurek poradził sobie niewiele gorzej. Zdeklasował o kilka długości innych kandydatów na liście.

Warto zaznaczyć, że nie należy on do PiS, a jest liderem Prawicy Rzeczypospolitej, która tylko współpracuje z partią Jarosława Kaczyńskiego. Nie mógł więc liczyć na znaczne wsparcie PiS. Dobrą prognozą dla niego były wybory w 2009 r. Jego partia zdobyła co prawda wtedy zaledwie 1,96 proc. głosów, ale on sam uzyskał świetny wynik w Warszawie - ponad 40 tys. głosów.

Faworyt ojca Rydzyka

Dwukrotny europoseł Mirosław Piotrowski za odejście z delegacji PiS do europarlamentu został "ukarany" dopiero drugim miejscem na lubelskiej liście partii. Miał szczęście, że w ogóle mógł startować, bo ponoć możliwość kandydowania wywalczył mu o. Tadeusz Rydzyk. Piotrowski uważany jest za faworyta ojca dyrektora, poza tym lista PiS w tym regionie była wyjątkowo słaba, stąd jego sukces.

Mandat PO na Kujawach po raz trzeci obejmie Tadeusz Zwiefka. Był on już dwukrotnie europosłem z tego okręgu, ale w tych wyborach został zepchnięty na 3. miejsce, za Rostowskim i Otylią Jędrzejczak. Udało mu się jednak pokonać innych kandydatów na liście.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS