Korwin-Mikke: Tak narozrabiam w PE, że będą o mnie długo pamiętać

W Parlamencie będę tylko jakieś półtora roku. Potem są wybory do Sejmu, które są dla nas najważniejsze - przyznał na antenie TVP Info Janusz Korwin-Mikke. Przyznał, że wybory do PE traktuje jako rozgrzewkę. - Myślę, że przez pierwsze trzy miesiące tak narozrabiam w PE, że będą o mnie długo pamiętać - zapowiedział.
Zapytany przez dziennikarzy o to, czy jest zadowolony ze swojego sukcesu w wyborach do Parlamentu Europejskiego odparł: "Sukces, jak sukces, liczyłem na więcej. Co najmniej 8,5 proc.". Z kolei w odpowiedzi na pytanie o swój plan na swoją kadencję stwierdził m.in., że "wszyscy odpowiedzialni za wywalenie w błoto 900 mld euro i teraz drugich 960 mld euro powinni pójść do więzienia". Chodzi mu o pieniądze z budżetu UE.

Janusz Korwin-Mikke jest zdania, że europosłowie nie robią niczego dla Polski. - Tylko idiota albo oszust wierzy komuś, kto mówi, że idzie do PE, żeby coś dla Polski załatwić - powiedział. Dlaczego sam się tam wybiera? - Dzięki temu mam immunitet, pieniądze, mogę sobie załatwić biura poselskie - stwierdził. Przyznał, że kierują nim także cele ideowe. - Idea to walczyć z socjalizmem, ponieważ tam siedzi czerwona hołota. Banda komunistów, którzy celowo i świadomie hamują rozwój gospodarczy - powiedział.

"Głosują na mnie ludzi rozsądni"

Na pytanie o to, czy zna profil swoich wyborców odparł, że "nigdy go to nie interesowało i nie zainteresuje". - Głosują na mnie ludzie rozsądni. Średnia inteligencji naszych wyborców jest o 1,5 punktu wyższa niż PO. A u PO jest jeszcze wyższa o jeden punkt od reszty - powiedział.

- Ktoś, kto głosował na PO lub PiS na pewno nie jest rozsądny. To świadczy o daleko posuniętym uwiądzie starczym albo otępieniu - dodał lider Kongresu Nowej Prawicy.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: