"Cieszę się, że nie wszyscy szkodnicy dostali się do parlamentu. Mniej będzie polskiego obciachu i wstydu"

"Cieszę się, że nie wszyscy szkodnicy dostali się do parlamentu. Mniej będzie polskiego obciachu i wstydu, że to jednak nasi reprezentanci" - pisze w najnowszym "Newsweeku" Krzysztof Materna. Odnosi się do kampanii wyborczej, która w tym roku była wyjątkowo lichej jakości.
Niemal z pewnością możemy już powiedzieć, kto nie dostanie się do Parlamentu Europejskiego. Twój Ruch (m.in.: Ryszard Kalisz, Jan Hartman, Kazimiera Szczuka), Polska Razem (Paweł Kowal, John Godson, Jarosław Gowin), Solidarna Polska (m.in.: Jacek Kurski, Zbigniew Ziobro, Tomasz Adamek) i Ruch Narodowy (m.in.: Krzysztof Bosak, Robert Winnicki).

Z pozostałych partii jednoznacznie nie można jeszcze powiedzieć, kto na pewno pozostanie w kraju. Wielu jednak nie dziwi, że niektórzy się nie podostawali. Wśród nich jest Krzysztof Materna. "Jako wyborca czuję się opluty sposobem, jakim większość kandydatów do Parlamentu Europejskiego przekonywała mnie do udziału w wyborach" - pisze w najnowszym "Newsweeku". "Zastanawia mnie, czy o treści kampanii decydował poziom kandydatów, czy cynizm i założenie, że polski wyborca jest idiotą i da się kolejny raz nabrać" - podkreśla.

Materna podkreśla, że cieszy się, że "nie wszyscy szkodnicy dostali się do parlamentu". Nie wymienia jednak z nazwiska, kogo ma na myśli.

Cały komentarz w najnowszym wydaniu "Newsweeka".