"To już nie jest ten sam Majdan". Co zostało Ukraińcom po rewolucji?

Ukraińcy powoli tracą to, co wydawało się największą zdobyczą rewolucji: nadzieję na realne zmiany w kraju i wzajemne zaufanie. - To już nie jest ten sam Majdan - mówi Marina, którą spotykam przy jednym z namiotów.
- Ludzie już nie przychodzą, nie przynoszą jedzenia tak jak wcześniej. W niektórych namiotach są pustki - opowiada Marina. Na Majdanie spędziła wiele tygodni. Była tu, kiedy trwał szturm milicji i walki na ulicach. Pamięta entuzjazm, z jakim wszyscy garnęli się do pomocy. Tłumy ludzi z jedzeniem, pieniędzmi, ciepłymi rzeczami dla marznących na mrozie protestujących. Ochotnicy zgłaszający się do pomocy w kuchni i do sotni samoobrony. Teraz tej atmosfery już nie ma.

Ulica niebiańskiej sotni

Portrety zabitych w czasie starć są wszędzie. Przed tablicami z ich fotografiami nadal palą się znicze i leżą wiązanki kwiatów. "Nie zapomnimy", "wieczna pamięć" - widać napisy nad nimi. Na ulicy Instytuckiej, gdzie toczyły się walki, przy jednej z barykad ktoś przybił tablicę: ulica niebiańskiej sotni. Tuż po najkrwawszych starciach był pomysł, żeby oficjalnie zmienić nazwę ulicy.

Kawałek dalej, przy Hruszewskiego, gdzie też toczyły się walki, na jednej z barykad siedzi Dima. - Ci zabici to nie wszystko. Ile osób jeszcze się nie odnalazło. I pewnie nigdy się nie znajdą, leżą gdzieś w Dnieprze czy w lasach - mówi. - I nadal nie wiemy, kto strzelał do ludzi. Berkut, to wiadomo. Ale mówi się, że też opozycja. Pewnie się nie dowiemy - Dima, podobnie jak wielu majdanowców, powoli traci zaufanie do nowej władzy. I do samego Majdanu.

"Gdzie są te pieniądze?"

Misza opala się przed barykadą razem z Dimą. Nad nimi tablica: Muzeum Majdanu. - Kiedy zaczęli rozbierać barykady, zbieraliśmy, co się dało - opowiada i zaprasza do środka namiotu. Zanim powstało muzeum, była to jedna z barykad połączona z namiotem, w którym mieszkali. Od początku działał tu "wolny mikrofon" - kto chciał się wypowiedzieć, mógł skorzystać z nagłośnienia. W środku namiotu kaski, które nosili majdanowcy, ich tarcze zrobione z pokryw od śmietników i drzwi autobusu. Dima i Misza zebrali też sporo improwizowanej broni, jaką posługiwali się rewolucjoniści. Są też oryginalne tarcze berkutu i nadpalony podczas jednego z protestów tom kodeksu Ukrainy.

- Długo jeszcze tu będziecie? Nie zwijacie się po wyborach? - pytam.

- Zależy, jak będą wyglądały te wybory, Zobacz, tu nie ma kandydata - mówi Misza. I zaczyna opowiadać o tym, o czym na Majdanie mówi się coraz częściej, choć liderzy opozycji woleliby tych głosów nie słyszeć. O rozczarowaniu kandydatami na prezydenta. O tym, że znów, jak 10 lat temu "wszystko biorą swoi". O tym, jak sugerowano im, żeby zlikwidowali wolny mikrofon, bo nie może być tak, że każdy się wypowiada. O tym, że nie wiadomo, co stało się z pieniędzmi, które ludzie wrzucali do pudełek rozstawionych na Majdanie.

- Może wydali to na leki i jedzenie? Przecież jedzenia było bardzo dużo, działały kuchnie, wszystkich częstowali za darmo - sugeruję.

- Jedzenie ludzie przynosili. Leki też. Te pieniądze po prostu zniknęły, zostały rozkradzione - mówi Misza. - A broń? Też nie wiadomo, do kogo trafiła. Chodzą różni po nocy, nieraz słychać, jak strzelają. To jacyś nienormalni ludzie - dodaje i tłumaczy, że na Majdanie przestało być bezpiecznie. Dlatego nigdy na noc nie zostają w namiocie w pojedynkę.

Tituszki zmieniają front

- Teraz już w ogóle nie wiadomo, kto jest na Majdanie, co to za ludzie - opowiada Misza. - Ci, co tu byli, pojechali do domów. Mają rodziny, pracę Przyjechali następni, nikt ich nie zna. Wiem, że teraz w namiotach siedzą nawet tituszki. Niektórych widziałem tutaj wcześniej. A teraz biegają w mundurach, samoobrona Majdanu. Bo co mają robić? Gdzie pójść?

Rzeczywiście, ogoleni na łyso i ubrani w dresy mężczyźni, których kilka miesięcy temu można było spotkać na prorządowych wiecach lub przyjaźnie rozmawiających z milicjantami przed wspólnym atakiem na Majdan, teraz też tu są. Stoją za straganami między pozostałościami barykad. Na niektórych stoiskach napisy "we speak english". Anglojęzycznych turystów jest coraz więcej. Za równowartość kilku euro mogą kupić pamiątkę z rewolucji: koszulkę z kozakiem, flagę, opaskę w barwach narodowych lub UPA albo magnes na lodówkę z przekreślonym Janukowyczem lub Putinem. A później przejść się po placu i zrobić zdjęcia namiotów, przed którymi widać jeszcze pojedynczych ludzi w mundurach.

Będzie jak zawsze

- To już nie ten Majdan, ale coś się ruszyło. Teraz przynajmniej jest nadzieja - mówi Marina. Ona wierzy w siłę młodego pokolenia, w to, że młodzi Ukraińcy naprawdę chcą do Europy. Sama jest wolontariuszką, brała udział w międzynarodowych projektach. Wie, jak to może wyglądać. Ci, którzy całe życie spędzili na Ukrainie, nie mają tego entuzjazmu.

- Co będzie dalej? Nic nie będzie, jak zawsze - twierdzą mężczyźni w jednym z namiotów. Są tu już długo, czuje się ich zmęczenie i rezygnację. - To znaczy my będziemy. Nie odejdziemy stąd, jeśli znów spróbują nas oszukać - mówi jeden z nich. Bo, że nie będą próbowali, Majdan ma coraz mniejsze wątpliwości.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (119)
"To już nie jest ten sam Majdan". Co zostało Ukraińcom po rewolucji?
Zaloguj się
  • pendrek_wyrzutek

    Oceniono 1 raz 1

    Co zostało? Ostał im się ino sznur, czapkę wicher niesie, róg huka po lesie.

  • 1group

    Oceniono 6 razy 6

    Skończyły się dolary,skończyła się "rewolucja".

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 6 razy 6

    Frekwencja w wyborach prezydenckich na Ukrainie w tej chwili wynosi 17,52%, o czym świadczą udostępnione dziennikarzom w niedzielę przez Centralną Komisję Wyborczą dane.
    Wstańcie kolan polscy gazeciarze, czy codziennie musicie modlić się przed portretem wielkiego czarnego ojca zza oceanu???????????
    Junta kijowska informuje:
    17 tys. milicjantów w Donbasie przeszło w ostatnim czasie na stronę separatystów - oświadczył szef departamentu bezpieczeństwa publicznego MSW Ukrainy Wołodymyr Hryniak.
    Jeśli chodzi o stróżów porządku, którzy przeszli na stronę separatystów albo nie wypełniają swoich obowiązków służbowych i nie są wierni przysiędze danej narodowi Ukrainy, są przeciwko nim wszczynane sprawy karne i większość jest zwalniana - powiedział Hryniak.
    artelamgun.blox.pl/2014/05/Ukrainska-armia-zabija-wlasnych-zolnierze.html

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 5 razy 5

    Frekwencja w wyborach prezydenckich na Ukrainie w tej chwili wynosi 17,52%, o czym świadczą udostępnione dziennikarzom w niedzielę przez Centralną Komisję Wyborczą dane.

  • mederith

    Oceniono 20 razy 20

    "CO ZOSTAŁO UKRAINCOM PO REWOLUCJI"!!!!!!!
    Nic nie zostaŁo. Ta sama zŁodziejina, ktora byŁa za pomaranczowej rewolucji??????????????
    A nasi debile w "szoncie"dalej poieraja bandero-majdan, kktory przemoca, i bezprawnie doszedŁ o wŁadzy.

  • kappa77

    Oceniono 4 razy 4

    "Bo, że nie będą próbowali, Majdan ma coraz mniejsze wątpliwości."

    To chyba znaczy, że protestujący są optymistami? Czy pani Pawłowska sama się już zakręciła w tych wielokrotnych przeczeniach?

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 8 razy 8

    Szkoda zawsze tych najczęściej młodych ludzi, którzy w takich sytuacjach traca życie. Pamiętajcie o tym - młodzi polscy "patryjoci". Też w odpowiednim momencie zostaniecie wykorzystani, jako mięso armatnie. Na waszych plecach i trupach paru cwaniaków zrobi kariery i pieniądze.
    Myślcie tylko o sobie - nie dawajcie się wciągać w politykę i zadymy. TO WY zawsze będziecie przegranymi.

  • prawdziwy-moher

    Oceniono 9 razy 9

    Czytam i nie wierze.A jednak mozna napisac inaczej,mozna nawet skomentowac.Jednak nie bede komentowac,mam nadzieje ze internauci sami wyciagna wnioski.Znajac polskie media stwierdzam ze jest to odwazny tekst,ale przeciez opierajac sie na faktach,innego napisac nie mozna.

  • verjad

    Oceniono 21 razy 21

    Gdy kilka miesięcy temu pisałem o bandytach i puczystach z Majdanu i zmanipulowanej gawiedzi, to średnio dostawałem 80 minusów na 100 głosujących.

    Znam tylko pojedyncze nicki na forum, oraz poglądy większości komentujących. Nie wiem, czy zmieniły się nicki, ale poglądy większości na pewno. Z tego wynika, że albo jankeska proreżimowa swołocz pozamykała mordy, albo ludzie pozmieniali zdanie. Jednak jeżeli to drugie - to gdzie uznanie swych win i "przepraszam"? Żaden wpis nie zawiera uznania swojego błędu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX