Żakowski przepytuje Huebner, Piekarską i Nowicką. Kandydatki zgodne - chcą europejskiej płacy minimalnej i euro w Polsce

W TOK FM dyskusja kandydatek do PE - bez udziału przedstawicielki PiS. Prawo i Sprawiedliwość nie odpowiedziało na zaproszenie. Choć Danuta Huebner, Katarzyna Piekarska, Wanda Nowicka reprezentują różne ugrupowania, rozmowa z Jackiem Żakowskim pokazała, że wiele je łączy. Wszystkie np. chwalą pomysł wprowadzenia europejskiej płacy minimalnej. - Są kraje UE, w których płaca minimalna to 10 euro za godzinę, a u nas ludzie pracują za 4 zł. To chore - mówiła Piekarska z SLD.
Ostatni przed wyborami "Poranek Radia TOK FM" należał do kobiet. Jacek Żakowski zaprosił Danutę Huebner z PO, Wandę Nowicką reprezentująca koalicję Europa Plus - Twój Ruch i Katarzynę Piekarską z SLD. Mimo zaproszenia w rozmowie nie wzięła udziału przedstawicielka największej partii opozycyjnej. PiS nie odpowiedział na zaproszenie skierowane do Hanny Foltyn-Kubickiej, która startuje z drugiego miejsca w Warszawie.

Porozumienie ponad partyjnymi podziałami

Choć zaproszone przez Żakowskiego kandydatki reprezentują różne partie, w rozmowie nie doszło do żadnych spięć i kłótni. Panie zgadzały się większości poruszonych problemów. Wszystkie chcą m.in. wejścia Polski do strefy euro.

Nie było wielkich różnić także w sprawie pomysłu wprowadzenia w krajach Unii Europejskiej płacy minimalnej. - Nie jest zrozumiałe, dlaczego w niektórych krajach minimalna płacą za godzinę pracy to 10 euro, a u nas ludzie pracują za 4 zł. To jest po prostu chore. Moim zdaniem wprowadzenie nowych rozwiązań poprawiłoby też sytuację kobiet, bo - jak pokazuje statystyka - panie zarabiają o 16 proc. mniej niż mężczyźni - mówiła dwójka na warszawskiej liście SLD Katarzyna Piekarska.

Liderka listy PO w stolicy - była unijna komisarz Danuta Huebner - zwróciła uwagę, jak bardzo zmieniła się w ostatnich latach opinia, na temat płacy minimalnej. - Jeszcze nie tak dawno wybitni światowi ekonomiści uważali, że to jest bardzo szkodliwy czynnik. A dziś nie kładzie się nacisku na negatywny wpływ płacy minimalnej - dostrzega się pozytywne konsekwencje takich rozwiązań.

Huebner to jedyna spośród zaproszonych kandydatem, która ma już doświadczenie pracy w Parlamencie Europejskim. Ma nadzieję na kolejną kadencję w Brukseli, bo - jak mówiła - ma jeszcze "parę rzeczy do zrobienia w Parlamencie Europejskim".

"Jeśli nie interesujesz się polityką - nie głosuj!" - apeluje Jacek Żakowski>>