Prof. Czapiński studzi euforię: Świetny wynik Korwina? Dobrze dla niego, że popierają go młodzi. Ale przecież oni nie chodzą na wybory

- Mobilizacja młodego elektoratu zdarzyła się raz, w 2007 roku, i potem się już nie powtórzyła - uważa prof. Janusz Czapiński. Jego zdaniem wynik partia Janusza Korwin-Mikkego w sondażach, które dają mu 4. miejsce jest dobry, ale wcale nie oznacza, że powtórzy się 25 maja. - Korwin-Mikke wrzeszczy, że wszyscy są bolszewikami. To trafia do ludzi, którzy szukają radykała - dodaje politolog prof. Radosław Markowski.
Według najnowszych sondaży - CBOS i TNS Polska - Kongres Nowej Prawicy może liczyć na 6 proc. poparcia. Wyprzedza m.in. PSL czy Twój Ruch Europę Plus.

Poparcie (ale tylko) w sondażach

- Faktycznie w ostatnich sondażach widać rosnące poparcie, ale to nie jest tak, że partia Korwin-Mikkego zdobędzie taki wynik w wyborach. Młodzi ludzie, którzy w większości go popierają, mają taką właściwość, że nie chodzą na wybory - mówi prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny.

Młodzi ruszyli do urn raz. Przeciw PiS

Jego zdaniem mobilizacja młodego elektoratu zdarzyła się raz, w 2007 roku [to m.in. dzięki ich głosom wybory przegrało Prawo i Sprawiedliwość - red.], i potem się już nie powtórzyła. - To nie jest elektorat PSL, który nie dość, że zawsze będzie popierał tę partię, to i do lokalu wyborczego zaciągnie całą rodzinę - mówi prof. Czapiński.

Mikke skopiuje sukces Palikota?

Psycholog społeczny z UW, autor "Diagnozy Społecznej", Korwin-Mikke może się cieszyć z tego, że popiera go młodzież. - I myślę, że może ma nawet szanse na sukces, podobny do tego, jaki w ostatnich wyborach parlamentarnych odniósł Janusz Palikot. Bo i powód głosowania jest taki sam - to protest przeciw zabetonowanej scenie politycznej, na której od lat pojawiają się te same twarze, politycy od lat mówią to samo...

Gugała o młodych: Politycy to dla nich kościane dziadki, więc głosują na Korwin-Mikkego

Markowski: Mikke wrzeszczy o bolszewikach. To trafia do ludzi

Prof. Radosław Markowski uważa, że strategia, którą wybrał Korwin-Mikke skutkuje. - Wrzeszczy, że wszyscy są bolszewikami. To trafia do ludzi, którzy szukają radykała. Istnieje szansa, że Kongres Nowej Prawicy przekroczy próg wyborczy, ale czy to oznacza, że zdobędą mandat w europarlamencie, to się dopiero okaże - uważa politolog.

Kongres Nowej Prawicy jest partią, która określa siebie jako "antyunijna". Jej lider - Janusz Korwin-Mikke - startuje z pierwszego miejsca na Śląsku. Liczy na 8 proc. poparcia i przewidując sukces w wyborach do PE, zapowiada, że to preludium do sukcesu w wyborach parlamentarnych w Polsce.

"Bokser i pływaczka? Obrażają mnie tacy kandydaci do Parlamentu Europejskiego [BLOG PROF. JACZEWSKIEGO]

Więcej o: